Skoki co mam zrobić?

/ 7 odpowiedzi
Hejka! Spadłam 4 miesiące temu z konia 2 razy na jednej jezdzie. Upadki byly w wyniku spłoszenia konia. Po tych upadkach na nastepnych jazdach galopowałam ale nie chcialam skakać. Do teraz tylko raz spróbowalam przeskoczyc taki maly parkur 4 przeszkody na koniu na ktorym czuje sie pewnie. Pózniej dalej miakam wymówki bo kon schyla głowe w galopie i nie bede skakac albo ze za szybko galopuje. Prosze pomozcie bo instruktorka robi wszystko zeby mi pomóc obniza przeszkody mobilizuhe mnie, rozumie mnie bardziej niz moja rodzina która zniecheca mnie do jaxdy, rodzice mówia mi ze to nie ma sensu gdy sie boje. Ale indtruktorka nawet wsiadla raz na konia mojego przed jazda zeby tak nie pędzil, jak nue bac sie tego ze np. kon wyłamie albo sie zatrzyma bo pontych upadkach mam ciagle w myslach ze moze mi sie cos stac, ze wystarczy chwila zeby zacząc jezdzic na wózku. Ja marze o tym zeby startowac w zawodach, zdac odznake a moi rodzice mysla ze jezdze dla przyjemności ze nie bede skakac wyzej niz 30 cm. Do tego mam problemy z osobowoscia przez to ze rodzinie mojej podoba sie jazda innych dzieci ktorzy jezdza duzo gorzej, oni sie nie znaja i nie zauwazaja ze mam lepszy dosiad od innych dzieci , tak naprawde uwielbialam skakac przed upadkami a teraz gdy nie skocze to mam wyrzuty sumienia!  Sory ze sie tak rozpisalam ale musialam to komus powiedziec!
tusia336


hmm myślę że z takim problemem powinnaś się zgłosić do psychologa sportu ;) na pewno pomoże :) (2015/02/26 23:34)

misio


Słuchaj może potrzebujesz zmiany konia albo po prostu się przełam bo to nic nie da , możesz co jazdę skakać wyszżę przeszkody aż dojdziesz do tej najwyszrzej dobra
(2015/03/03 16:14)

Givenchy


Nic na siłę. Sama musisz zdecydować, kiedy nadejdzie ten właściwy moment. Jeśli naprawdę sprawia ci to przyjemność, po prostu się przełam. Spróbuj najpierw z kłusa. Potem z galopu drągi leżące na ziemi, a potem cavaletki. Nikt nie może cię zmuszać do tego, abyś skakała. To TY zdecydujesz kiedy będziesz gotowa. (2015/03/14 23:33)

gniada1407


Musisz sie przełamać, ale pamiętaj nic na siłe. ;) (2015/03/16 10:38)

Ulungu


A ja powiem to samo co twoi rodzice. To nie ma sensu kiedy się boisz bo twój strach udziela się zwierzęciu które właśnie z tego powodu może zrobić coś głupiego. Odpuść sobie na jakiś czas, i tylko odwiedzaj konia na którym jeździsz, nawiąż z nim porozumienie a zwierzak sam cię przekona, że możesz mu zaufać. Jeśli nie przekona - lepiej rozejrzeć się za innym koniem. I pamiętaj że jednak większość jeźdźców ŻYJE i nie zostaje zabitych przez konie. Same statystyki mówią że picie wody przed snem jest równie niebezpieczne ;) (2015/03/21 15:09)

izapyza


Myslę, ze autorka jezdzi w szkołce, wiec tu nie wchodzi w grę kwestia zakupu innego konia. 

Lęk sie powinno przełamywac, jak sie ktos b boi to najlepsza jest jazda na jak najbardziej spokojnym koniu, trzeba poprosic w stajni, ale otwarcie powiedziec ze sie mocno boisz, i czy mogliby ci dawac tylko konia, na którym czujesz sie pewnie. Wiem ze w wielu stajniach sie zgadzaja, choc moga powiedziec nie, wtedy nalezy szukac czego innego.

a na jezdzie jesli masz z czyms problem, to tez najlepej wszystko b stopniowac, jak sie boisz galopu, to wysil sie moze choc na jedno kołko, albo 8 foulee, po prostu zrób cokolwiek zeby byl postęp...

Wiadomo, ze kon z reguły czuje lek jezdzca i na to moze odpowiedziec lekiem, ale podejrzewam ze w przypadku wielu koni szkołkowych juz to nie do końca funkocjonuje, bo jak co drugi jedziec powiedzmy jest na jezdzie minimum poddenerwowany, to one prawdopodobnie ucza sie to ignorowac

(2015/03/23 22:46)

EquestrianGirl


Słuchaj jeszcze sześć lat temu bałam się przeskoczyć przez zwykły krzyżak i zagalopować. Później się przełamałam i to zrobiłam (chociaż już wcześniej galopowałam i skakałam). Jeszcze niedawno byłam w terenie i galopowałam (dość dziko ;P) koń pełnej krwi angielskiej na którym jechałam wystraszył się i spadłam. Przez dwa tygodnie bolał mnie mięsień pachwinowy, ale się nie zraziłam - wsiadłam i z chęcią pogalopowałam jeszcze dalej i jeszcze szybciej. W każdym sporcie zdarzają się upadki, nawet z bardzo poważnym skutkiem. Musisz jazdę konną naprawdę bardzo kochać i musi ci bardzo na niej zależeć, żeby ZDOBYĆ ODWAGĘ i się przełamać. To już kwestia nie twojego ciała ani konia tylko umysłu. Jeśli będziesz sobie wmawiała - " O mój Boże, a co jak spadnę i złamię sobie kręgosłup?! Będę sparaliżowana do końca życia!" , to bedziesz jeszcze bardziej zestresowana i w końcu z nerwów spadniesz. Ważne w radzeniu sobie ze stresem jest oddychanie przeponowe. Nie wiem czy kiedykolwiek tak oddychałaś, w każdym razie polega to na tym, iż kładziesz sobie rękę na przeponie (to jest najwyższy punkt brzucha) i wraz z wdechem wypinasz brzuch a z wydechem go wciągasz. Pamiętaj twoja klatka piersiowa nie może się wtedy unosić. Gdy będziesz tak ćwiczyła to w końcu załapiesz i skutecznie się odstresujesz. Pamiętaj, żeby być ODWAŻNYM i wiedzieć CZEGO SIĘ CHCE. :)

Polecam filmik motywacyjny:
https://www.youtube.com/watch?v=AEBjnRREowg (2015/07/03 10:28)

Gorąca piątka