Słuchanie muzyki podczas jazdy konnej

/ 52 odpowiedzi
MaryJane


Taka której nie jesteś w stanie sobie wyobrazić ;] (2010/10/02 11:48)

Ksekresi


   uwierz  ze jestem ; )   no powiedz jestem ciekawa twojej  odpowiedzi (2010/10/02 11:51)

karusia


ALE Z CIEBIE ĆWOK MaryJane (2010/10/29 23:22)

MaryJane


Prosta to ty jestes karusia jak instrukcja obsługi podpasek ;-) Podobno jeździectwo to sport dla osób inteligentnych może ty powinnaś się przerzucić na warcaby naprzykład co?

Proponuje ci nie używanie słów których znaczenia nie znasz.

I daruj sobie takie nie miłe komentarze na mój i innych temat bo nikogo stąd nie znasz. A jak coś ci nie pasuje to pisz na pw.

(2010/10/30 11:01)

Epoka


ze Słownika gwar Poznania i Wielkopolski :
" ćwok - 1. prostak; 2. mruk " ; DD (2010/10/30 20:06)

Ksekresi


Bo nie ma to jak zrobic z  groznej atmosfery swietna zabawe  :D (2010/10/30 22:25)

karusia


Och, jak mi dowaliłaś tą instrukcją podpasek, że zaraz się popłacze!!! Zgadzam się z tobą że jazda konna to sport dla inteligentnych. Napewno nie przeżuce się na warcaby, ponieważ gram już w szachy. Przepraszam cię że tak brzydko nazwałam, troche się zdenerwowałam.   Powinnaś być troche milsza dla innych, ponieważ ty też niektórych osób nie znasz, a jak czytałam któregoś posta, to pisałaś troche złośliwie, dla mnie się tak przytrafiło, mi było troche przykro i dla innych pewnie też. (2010/11/11 22:03)

karusia


znalazłam jeden przykład: "Laski ? A kopa w dupsko chcesz ?!" (2010/11/14 13:17)

użytkownik14321


co do słuchania muzyki to ja kiedyś słuchałam ale po prostu puściłam z telefonu i leciała. Najlepszy był widok Dragona jak się na tej muzyce skupiał ;p Ale teraz już nie puszczam bo to go rozpraszało ;) Jak tak bardzo chcę posłuchać muzyki to sobie podśpiewuje (fałszuje xD) albo nucę melodię :) I konia to uspokaja i mnie :) (2010/12/04 13:26)

manka94


No raczej muzyka nie jest odpowiedniaŁx i ni radye testowac
mojemu instruktorowi yadywoni telefon i yapomnia dywiek wzacyz to mu deba stanea (2010/12/04 15:58)

Aduskon


Ja jak jeżdżę sama to puszczam z głośników, albo w terenie czasami jak innym to nie przeszkadza :) tylko nie jakieś techno tylko jakieś spokojniejsze, albo jak nie mam phona to też zdarza mi się śpiewc. Na konia to specjalnie nie wpływa a jeśli już to uspokaja. Jak ja jestem bardziej rozluźniona i odprężona to koń też. Jak dla mnie nie ma problemu o ile nie jeździsz z trenerem, u nas w stajni nawet w wakacje radio leci głośno że słychac na ujeżdżalni, albo jakieś karaoke sobie urządzają xD ja mam po prostu bardzo muzykalną stajnię ;P (2010/12/04 19:43)

użytkownik14579


Aduskon to tak jak u mnie ;) hehe.. też stajnia bardzo myzykalna, głownie to country, ale zdarza się trochę spokojniejszego rocka ;D (2010/12/04 21:40)

Agatulec13


Karaoke na koniu? Czmmu nie? xD (2010/12/05 14:49)

Epoka


Hah . U nas zawsze w lato na turnusach przy czyszczeniu i siodłaniu leci sobie jakaś muzyka ;D Na koniec każdego pokazu jest pokaz i jedziemy kadryl z muzyką np. z Piratów z Karaibów, Poloneza kogoś tam. (2010/12/05 18:56)

Agatulec13


W letnie dni u mnie często gra radio przy koniowiązie ;P

(2010/12/05 20:35)

użytkownik15008


KARUSIA ma racje a ty MARYJANE mogła byśbyć nieco milsza nie nieco ale bardzo (2010/12/13 19:43)

konie666


u mnie jest tak jak u Epoki tylko z tą róznicą ze my nie słuchamy muzyki tylko sami ją śpiewamy jest przy tym niezły ubaw bo nie każdy umie śpiewać <tak jak ja>;p
;) (2010/12/13 20:38)

konie666


a co do jazdy i słuchania muzyki to ja skłonna nie jestem lubie słuchać odgłosów wydawanych przez końskie kopyta dla mnie to coś wspaniałego;)
a w terenie można także posłuchać odgłosów lasu to tez jest przyjemne;p (2010/12/13 20:41)

Stajennica


Albo se poklachać =) (2010/12/25 11:29)

AdaRadkiewicz3


no co ty. przecież musisz słyszeć co się dookoła Ciebie dzieje, nadjedzie samochód, i co wtedy? ale Twój wątek poruszył dziewczyny ;D XD (2011/01/02 21:35)

użytkownik14872


SŁuchanie muzyki podczas jazdy ot i wymysł...większość ludzi jeździ konno żeby mieć bliższy kontakt z przyrodą, słuchać ptaków, końskiego parskania, głosu uderzania kopyt o ziemię, trzeszczącego siodła -to najwspanialsze odgłosy, te które kocham najbardziej gdy siedzę na końskim grzbiecie. Na muzykę można znaleść czas np. w drodze do stajni ale będąc na koniu -to nie dla mnie. Każdy odpowiada za siebie i za swoje durne pomysły bo ja napewno nie pozwoliła nikomu wsiąść na konia ze słuchawkami w uszach nawet jeślimialby jeździć sam. A co w razie wypadku? -A no lipa. (2011/01/05 09:13)

Karolla


moim zdaniem nie powinno się słuchać muzy podczas jazdy... w razie czego nie słyszysz szelestów, nadciągających samochodów itd... i według mnie to jest niebezpieczne... (2011/01/05 17:58)

M-koniara-29


Ja zgadzam się z Chudzixxd, poza tym jak spadniesz to na 98% popsujesz sobie MP3 czy co tam masz, koń może się muzyki wystraszyć itp... (2011/01/16 20:33)

Kotyka


Przez słuchawki ? Wybaczcie jeśli kogoś urażę, ale dla mnie to totalna głupota. No i stwierdzenie, że podczas jazdy słuch nie jest nam potrzebny ? A koń nam się może spłoszyć, nie usłyszymy brzęczącego roweru, czy samochodu. Dla mnie to głupota. Słuchać tak o, z głośników ustawionych może przy ujeżdżalni to jasne, ale wtedy nie ograniczasz się tylko do muzyki, ale do wszystkich dźwięków płynących z otoczenia. Poza tym konie też lubią czasem czegoś fajnego posłuchać. Ale muzyka muzyką, a na jeździe przede wszystkim koncentruje się na koniu.
Alternatywa ? Śpiewajcie sobie :) (2011/05/25 15:46)

izapyza


Ja nie rozumiem tej waszej histerii dotyczącej niesłuchania muzyki na słuchawkach podczas jazdy konnej. 

Dlaczego to by miało byc bardziej niebezpieczne niż słuchanie na ulicy? Moim zdaniem właśnie słuchanie muzyki na ulicy jest niebezpieczne, bo jak przechodzisz przez przejscie dla pieszych słuch jest równie ważny jak wzrok. Nieraz łapałam się na tym, że to właśnie słuch ocalił mi zycie, bo jakiś rozpędzony samopchód zignorował czerwone światło i gdybym go w porę nie usłyszała- pewnie by mnie nie było już wsród żywych. :( człowiek nie jest w stanie patrzec we wszystkie strony na raz i nie zawsze wszystko dostrzeże. 

Pomijam oczywiste sprawy- że to ciężkie do przeprowadzenia podczas jazdy z instruktorem albo trenerem, który czułby sie chyba ignorowany. Ale jeśli ktoś jezdzi sam, to nie widzę problemu. 

W zasadzie to nikt nie podał racjonalnego argumentu przeciw- nie rozumiem tego argumentu o rowerzyście- i co jakbym nie usłyszała rowerzysty? Ja nie sztywnieję ze strachu za każdym razem  na widok rowerzysty w terenie przygotowując się do poniesienia przez konia.... Właśnie jazda konna ma tę przewagę, że koń widzi i slyszy i nie wlezie na rowerzystę jak jezdziec sie zdekoncentruje albo czegoś nie dosłyszy... No i reakcje konia sa tak szybkie, że jak chce poniesc to zrobi to dosłownie w tej samej chwili jak sie spłoszy, więc nie wiem co za różnica...

(2011/05/28 21:53)

Gorąca piątka