Stajnie pod Wrocławiem i we Wrocławiu-opinie

/ 23 odpowiedzi
W najbliższym czasie zamierzam zmienić moją dotychczasową stajnię, na jakąś inną-bardziej sportową. Zależy mi, aby w stajni byli: fajni instruktorzy-którzy uczą i umieją wytłumaczyć, możliwość nauki skoków (NAUKI, ustawienie poprzeczki i "skacz" to nie jest nauka), w miarę tanie jazdy (do 50zł) i dobry dojazd z Wrocławia-pociąg, komunikacja miejska, bus i maksymalnie 3 km na piechotę (w razie gdyby stajnia była poza Wrocławiem i trzeba było dojść z przystanku). Zastanawiałam się nad:-Stajnią Belfegor/Adonai - http://konie.ovh.org/-Stajnią Victor - http://www.stadninavictor.pl/-Stajnią Szafir - http://www.stajniaszafir.pl/-Ranczem na Grobli - http://ranczonagrobli.pl/-Stajnią Wilczyce - http://stajniawilczyce.prv.pl/-Stajnią Arkadia - Brak strony-Stajnią Krzyżanowice - http://stajniakrzyzanowice.blogspot.com/ (znalazłam tylko bloga)-Stajnią Borowa - http://www.kjborowa.alpha.pl/-Stajnią Maślice - http://konie-maslice.republika.pl/-Stajnią Hucuł - http://www.hucul.wroclaw.pl/-Stajnią Platan - http://www.lkjplatan.wroclaw.pl/index.html

I to chyba tyle :) Troszkę się naszukałam, a teraz szukam wszelkich opinii na temat tych ośrodków, jazd itd. Za wszelkie informacje na temat tych stajni, jak i innych spełniających moje wymagania z góry dziękuję :)Pozdrawiam, field :)Ps. Stajnia Arkadia może nie jest za blisko Wrocławia, ale jest dosyć blisko mojego domu, więc mogłaby, tam jeździć samochodem ;)

Honeonna


Trochę stajni już w okolicy zwiedziłam, o innych sama szukałam opinii, więc mogę trochę pomóc. Idąc po kolei: 
Nie byłam, ale się interesowałam:Belfegor- opinie znalazłam negatywne, na stronie to wygląda bajkowo, ale rzeczywistość podobno mocno odstaje. Kiedyś była jakaś afera z zaniedbaniem koni.Victor-lepiej nie. Z tego, co udało mi się dowiedzieć, atmosfera mocno dziwna, jazdy na niskim poziomie... Załączę filmik poglądowy, zgodnie z opisem SPRZEDAŻOWY  http://www.youtube.com/watch?v=PQ0B2JxzISs&list=UUjvbVQP71cs0YAzC5yOM1XA Jeśli to zostało uznane za wystarczająco dobre, żeby bez wstydu pokazać ludziom, to ja dziękuję. Platan- podobnie jak Victor. Lepiej nie.Hucuł- z opinii: nie jest tragicznie, na pewno lepiej niż w dwóch powyższych, ale jazdy bywały monotonne, konia dostawało się osiodłanego, a po lekcji się go oddawało. Więcej się nie wypowiem. Wydaje się, że chyba nie ma patologii. 
Byłam i jeździłam:
Szafir- jeździłam chyba trochę ponad rok temu. Do jazdy były same małe konie, hucuły, koniki polskie, fiordy, kuc feliński. Wiadomo, jedne trudniejsze, inne mniej, ale ogólnie dosyć grzeczne i na poziomie, zadbane, nie pracowały za dużo, chyba po godzinę, dwie dziennie. Ja nie awansowałam do "lepszej" grupy, która miała poważniejsze jazdy skokowe i nie pytałam o zawody, ale ktoś tam chyba coś jeździł. Poziom ok, nie za duże grupy, hala może nieduża, ale jest, instruktorki całkiem miłe, przynajmniej oceniając na jeździe. Gdyby nie dojazd, pewnie bym została, bo nie było źle. Konie dostawało się osiodłane, czasami można było zrobić coś z nimi po jeździe, chociaż nie zawsze. Na początku miałam się umówić na krótszą jazdę, żeby zobaczyli, co ja w ogóle umiem i na tej podstawie przydzielili mnie do odpowiedniej grupy. Powiało profesjonalizmem. Te testowe jazdy odbywały się tylko w soboty, więc trochę trzeba było poczekać, nie wiem, jak jest teraz. Ogólnie dla mnie, na ile zdążyłam się zorientować, to była całkiem porządna stajnia, może dla kogoś innego będzie idealnie.
Ranczo na Grobli- jeździłam już jakiś czas temu, moja koleżanka dopiero parę miesięcy temu się wyniosła. Instruktorka (mówię o p.Luizie) jeszcze w poprzedniej stajni była całkiem ok, potem coś się posypało i stwierdziłam, że nie ma co tam siedzieć. Zgodnie z relacją koleżanki jazdy podrożały, instruktorkę zaczęła zastępować coraz częściej osoba, którą z mojego pobytu zapamiętałam jako... nie do końca kompetentną, konie były psychicznie zmęczone, w trybie chodzenia tylko dookoła placu. Na hali trochę strach jeździć- mała, ciemna, słupy w środku, mało solidne ściany.
Maślice- nie. Jeździłam tam długi czas, bo nie umiałam ocenić, co jest normalne, a co nie. Zaniedbane, słabo ujeżdżone, trochę zdziczałe konie, brudne boksy, stary sprzęt, do właściciela przybytku strach podejść, marny poziom, wszechobecny bałagan... 
Nie ma normalnej ujeżdżalni. Był jakiś placyk obok stajni z jednej strony ogrodzony drutem kolczastym. Z drugiej było przejście na mały wycinek trawy, w którym walały się kawałki betonowych słupów z ogrodzenia. Normalnie jeździ się na nieogrodzonej łące nad rzeką albo po prostu na pastwisku, czasami wśród innych koni chodzących wolno. 
Najgorsze jest jednak podejście do koni, stan kopyt, to, że kiedy tam jeździłam, nikt ich nie czyścił poza jazdą. Boksy małe, ciemne, z warstwą gnoju, pod ścianami wręcz gnojowe wały (dziwię się, że po porodzie w takich warunkach klacze i źrebaki nie chorowały). Stare drabinki na siano, z których odpadały pręty, nie mówiąc już o tym, że koniom pył się sypał do oczu, dziury w ścianach stajni pozapychane szmatami... Kiedyś na własne oczy widziałam, jak ktoś wrzucał koniowi jako obiad rozmoczony chleb, w którym było nawet widać skórki. Z relacji innych wynikało, że konie czasami dostają karmę dla świń, które tam są w podobnym syfie jak konie. 
Kiedyś był siwy ogier, który prawie nie wychodził z boksu, a za to krył większość klaczy, te pokrzywione czy w złej kondycji też. Część koni trzymali razem, w tłoku, w ciemnej, brudnej szopie. Zimą poza jazdą nigdy nie widziałam ani jednego konia na dworze, za to miałam nieprzyjemność oglądać "ujeżdżanie" dwuletniego ogierka. Ja i kilka koleżanek, chyba dziesięcio- czy dwunastoletnie dzieci, siedziałyśmy na klaczach pięć metrów dalej, z jednej strony mając drut kolczasty, z drugiej wyrywającego się ogiera "uczonego" przez osoby, które już wtedy po cichu uważałam za niedokształcone. Nie wiedziałam za dużo, ale przynajmniej byłam pewna, że w żadnej książce nie pisali, żeby tak robić. Zdziwiłam się kilka dni później, bo jedna z tych osób miała prowadzić nam jazdę. Taka niespodzianka. Instruktorzy się dosyć często zmieniają i dużo zależy od konkretnej osoby, ale jeśli warunków i wsparcia reszty zupełnie nie ma, to co można zdziałać? 
Pamiętam parę naprawdę niemiłych historii, ale nie będę się rozpisywać. Jeśli się nie jest kimś z TOZu, lepiej się trzymać z daleka. Przynajmniej jedna znana mi osoba trzyma tam prywatnego konia i jeśli to przeczyta, pewnie zacznie się wściekać i bronić stajni, ale ona to inna sprawa, jej koń nie jest zależny tylko od dobrej woli właściciela stajni, a ona zawsze może czegoś sama dopilnować. Fakty są, jakie są. Można wyszukać filmy choćby na YT i zobaczyć.
Mogłabym polecić swoją stajnię (WKS), tylko nie wiem, na jakim poziomie jesteś- czy normalne jazdy by Ci pasowały, czy może jesteś tak dobra, że grupa byłaby dla Ciebie za cienka i wolałabyś jeździć indywidualnie. (2013/07/17 18:25)

field


Bradzo dziękuję za opinię. Do Maslic miałam się już wybierać, patrząc na niską cenę jazd, ale po przeczytaniu tej opinii się tam nie wybiorę :) Co do stajni w której teraz jeździsz-czy mogłabyś mi podać ich stronę internetową? Próbowałam sama znaleźć, ale wychodzi mi tylko strona klubu wks śląsk.  (2013/07/17 19:03)

Honeonna


Ze stroną jest biednie, jeśli mają jakąś, to też jej nie znam. WKS ma kilka sekcji sportowych, oczywiście przede wszystkim drużynę piłkarską, konie są jednymi z wielu i chyba nie doczekały się poważniejszej strony. Trochę już pisałam w tym temacie http://forum.galopuje.pl/f,pomocy-informacje-o-stadninie,97144,0.html , jeśli będziesz miała jakieś jeszcze pytania, z chęcią odpowiem na PW albo tutaj.  (2013/07/17 21:30)

field


A jak jest z dojazdem do tej stajni? Można się tam dostać pociągiem lub busem z Wrocławia? Ile trwa dojazd?  (2013/07/17 23:32)

Honeonna


Ja jeżdżę samochodem, ale sprawdzałam też inne możliwości. Pociągiem się nie interesowałam, chociaż jadąc z mojej strony trzeba przejechać po torach i w oddali widać coś jakby małą stację, ale nie mam pojęcia, czy ewentualny pociąg podjeżdża na tyle blisko, żeby można było dojść. Dojazd autobusem jest, chociaż nieidealny. Przystanek (Krzyżanowice) jest kawałek od stajni. Idzie się 15-20 minut. Można wziąć rower w autobus i wtedy spokojnie da się dojechać w parę minut, wychodzi chyba jakieś 1,5 km. Dojeżdża tam na pewno autobus 130 z przedłużonym kursem do Krzyżanowic. Jego trasa zaczyna się na przystanku Pawłowice. Jeśli to Ci nie po drodze, może się okazać, że trzeba najpierw dojechać innym autobusem na któryś  przystanek 130. Nie mam pojęcia nawet, z której strony miasta startujesz, więc średnio mogę się wypowiedzieć, ile trwa dojazd :) Ogólnie stajnia jest bardziej na północy, od strony Psiego Pola, centralnie naprzeciwko pola golfowego Toya. Okoliczne miejscowości: Cienin, Raków, Ramiszów. 
Do Szafira też trochę się idzie z przystanku Lamowice, powiedzmy z 15 minut, zależnie od tempa, ale nie przy normalnej drodze, tylko uliczkami pomiędzy domami. Zresztą trudno wymagać, żeby jakaś stajnia była naprawdę tuż przy przystanku. Przez dojazd moje lekcje w Szafirze były cztero-, pięciogodzinnymi wyprawami, także z własnego doświadczenia powiem, że jeśli dojazd ma być długi i męczący, po jakimś czasie można mieć dość, nawet jeśli stajnia jest w porządku, tak jak było z Szafirem. Jeśli np. WKS jest dla Ciebie po prostu daleko, może lepiej poszukać czegoś innego. O zalinkowanych Lizawicach, zwłaszcza o instruktorce, też ludzie zawsze się wypowiadali dobrze. (2013/07/18 14:36)

field


Bardzo dziękuję za odpowiedź :) We wrześniu spróbuję w obu stajniach (w WKS-e i w Lizawicach) i zdecyduję, w której wolałabym jeździć i do której jest lepszy (oraz tańszy przejazd).Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję :) (2013/07/18 22:25)

Wikka


Cześć. Mam pytanie czy wiesz może gdzie mogła bym zadzwonić i dowiedzieć albo czy są jakieś stajnie we Wrocławiu które potrzebują osób do pracy. Może być to praca za pieniądze lub za jazdę z trenerem lub z osobą która spojrzy na mnie i może pomóc mi poprawić błędy. Jestem na poziomi brązowej odznaki którą mam zamiar zdać w te wakacje.Mam doświadczenie w pracy w stajni ponieważ mam pod opieką konia i stale mam kontakt z końmi. Interesuje mnie stajnia gdzie mogła bym tez nocować. (2014/05/29 22:10)

weddin


Czy ktoś ma jakieś informacje i mógłby powiedzieć cokolwiek nt stajni Wilczyce, Platan i Ardena? :) (2014/09/01 00:16)

pietrobus


Cześć Waszystkim.


Interesuje mnie stajnia na Smolnej za Marszowicami. Czy ktoś poaiaDA DO NIEJ KONTAKT?

Zależy mi na czasie. Przepraszam za błędy. (2014/12/24 17:40)

pietrobus


Ponawiam pytanie. Gdzieś mi niedawno wyskoczyła ta stajnia na necie, ale zgubiłem adres. Nie mogę teraz tego odnaleźć. (2014/12/31 16:42)

Honeonna


Update.Byłam sentymentalnie na Maślicach, bo teraz przyszła tam instruktorka, z którą jakiś czas temu jeździłam i miałam do niej zaufanie. Co się nie zmieniło-dalej jest syf i bałagan, a konie nie mają pościelone, tylko stoją na betonie i gnoju. Przez rok nie były czyszczone. Ogiery stoją w boksach obok klaczy, bo nie ma ich jak postawić inaczej. Trochę koni wciąż stoi w ciemnej biegalni. Ujeżdżalnia dalej ma ścianę z drutu kolczastego. Do siodlarni jeszcze nie można wchodzić, bo pomieszczenie przed nią jest nie do pokazania klientom. Kopyta dalej w stanie mocno średnim. Na to wszystko żaden instruktor za bardzo nic nie może poradzić, choćby chciał.
Co jest lepiej-instruktorka jest naprawdę niezła, potrafi sporo nauczyć. Zadbała też o lepsze szczotki, sprzęt. Ogarnęła te konie przez jakiś czas zanim kogoś przyjęła na jazdy, więc teraz nikomu nic nie grozi, jeśli zechce, o rozpusto, wyczyścić koniowi kopyta. Ogólnie jest bezpieczniej i zmierza to w lepszym kierunku. Instruktorka chce i potrafi uczyć, tylko ciągle średnio ma na czym i gdzie, bo na zmianę pewnych rzeczy, jak choćby wyszkolenie koni, trzeba czasu, a niektóre sprawy zależą tylko od właściciela. 
Jeśli chodzi o WKS, to hala już dawno stoi, podłoże trochę kopne, ale już nie taka plaża, jak była. Da się w środku jeździć w dziewięć koni i nie powpadać na siebie. I niestety przetestowałam to kilka razy, kiedy podczas stępa jeździła szkółka plus prywatni. Grupy się porobiły większe, trudno więc, żeby instruktor mógł zwrócić na każdego dużo uwagi. To jest bardziej stajnia dla tych, co wiedzą, ile różnych rzeczy można zrobić z koniem, mają dobre podstawy i są w stanie się dużo sami pilnować, a instruktor wyjaśnia, reaguje w razie problemów i uczy nowych rzeczy. Plusem są konie lepsze niż w większości szkółek, żaden nie chodzi na zasadzie "kopnij, pociągnij", praktycznie wszystkie rozumieją przesuwające łydki, a jeśli chcesz zagalopować ze stępa, to też raczej nie ma problemu. Serio, we wszystkich szkółkach raz poczułam, że naprawdę siedzę na dobrym koniu, i to było tam. Czyli raczej nie polecam dla początkujących, bo trudno będzie się nimi dobrze zająć, ale jeśli ktoś potrafi sobie poradzić z wrażliwszym albo trudniejszym koniem i ma pomysł, co może wyciągnąć z niego więcej, to jak najbardziej. 
Ktoś ma doświadczenia z Krzyżanowicami? (2015/03/01 13:39)

anulka0876


Ja osobiście byłam ostatnio na jeździe w stajni Horda i jestem mile zaskoczona. Dojazd z centrum miasta szybki i wygodny. Instruktorka młoda, miła, z dużą wiedzą, dobrze prowadzi jazdę. Koń, na którym jeździłam ambitny i chętnie idący do przodu, nareszcie mogłam popracować nad zebraniem czego niestety nie da się osiągnąć w przeciętnej szkółce. Polecam zwłaszcza osobom, które chcą popracować nad skokami. Konie w stajni zadbane, całe dnie spędzają na wielkich pastwiskach. Duży plus dla tej stajni, polecam :)
www.stajnia-horda.pl (2015/03/13 15:08)

juksbryllandia


Zapraszam do stajni, która się mieści w Ośrodku BRYLLANDIA ( www.bryllandia.pl )Uczymy od podstaw jak i uczymy młode talenty, które chcą zacząć przygodę ze sportem ( skoki przez przeszkody ). Posiadamy kilkanaście koni, na pewno któryś z nich będzie odpowiedni dla Ciebie ! Instruktorem jazdy konnej jest zawodniczka w konkurencji kat. B skoki przez przeszkody, Czempionka WLKP w skokach z II licencją sportową. Bardzo dobrze prowadzi jazdy i umie jasno przekazać informacje i nauczyć :) Na obozach również przygotowujemy do odznak jeżdzieckich :) Bardzo miło zachęcam ! Pozdarwiam (2015/03/25 14:44)

kejt55


@Honeonna Czy mogłabyś napisać coś więcej na temat stajni WKS (jak się zapisać, dojazd, ceny) może być na PW ;)    (2015/05/16 22:49)

Jutka


Honeonna nieuczciwie ocenia stajnie - odrzuca te, których nie widziała i nie zna. O Stajni Victor pisze na podstawie jednego starego filmiku, tymczasem stadninę prowadzi Trener I Klasy. Takich ludzi jest w Polsce 16-tu, więc chyba profesjonalizmu nie da się podważyć. Ponadto jest on lekarzem weterynarii, a to chyba kolejny plus i dowód na wysoką jakość proponowanych usług. Atmosferę zaś tworzą przede wszystkim jeźdźcy ... Ci, którym się nie podobało na szczęście odeszli ... (2015/05/28 10:09)

Honeonna


Uczciwie napisałam, gdzie nie byłam i kiedy tylko piszę to, co mi samej udało się znaleźć. Mój wpis jest sprzed dwóch lat, jeśli przez ten czas coś się poprawiło, to bardzo się cieszę. Niestety na dzień, w którym klikałam "publikuj" nie znalazłam ani jednej pozytywnej opinii kogoś, kogo chociaż kojarzyłam, a za to dużo negatywnych od osób niezwiązanych ze stajnią, których zdanie cenię. Niestety, jak widać choćby na filmikach i jak wynikało z wypowiedzi wyżej wspomnianych osób, brak profesjonalizmu jak najbardziej można było zarzucić. Link jest do całej playlisty i nie był jedyną lub nawet główną podstawą mojej oceny. Jeśli jest lepiej, to się cieszę, a Tobie sugeruję podzielenie się tymi lepszymi, nowymi wiadomościami. Serio, nie bywam tam i nie mam najmniejszego zamiaru torpedować Twoich wypowiedzi. Jeśli chcesz, to napisz swoją opinię, jak ktoś się zdecyduje pojechać, to sam oceni. Nie mam nic osobistego do Victora. (2015/05/28 20:20)

mokka


Czy ktoś ma doświadczenia w jeździe w Ranczu na Grobli?Chciałabym wrócić do nauki jazdy, mam podstawowe podstawy a ta stajnia jest najbliżej mnie jednak opinii o niej jest bardzo mało. 
Bardzo ważna jest dla mnie atmosfera oraz cierpliwość instruktora. 
Może polecacie dla początkującego coś innego (zaznaczam, że nie mam samochodu więc dobry dojazd jest bardzo ważny). (2015/06/02 12:59)

rlb


Z pierwszymi dwoma do czynienia nie miałam. Co do Ardeny... zależy kto na jakim poziomie. Jeździłam tam jakiś czas nie wiedząc czy stajnia jest odpowiednia. Byłam znacznie młodsza (patrząc z perspektyw czasu), niedoświadczona poz względem "jakości stajni", mimo, że przejeździłam wiele nie zwracałam uwagi na to jakie jest podejście do koni itp, po prostu chciałam nauczyć się jeździć. Jeździłam tam półtora roku, wzięłam udział w zawodach stajennych (bardzo niewyrównane szanse, no ale to normalne w takich "zawodach") i wtedy zaczęłam zdawać sobie sprawę, że "jakość tejże stajni jest bardzo niska. Zależy to od ambicji i umiejętności już zdobytych. Napewno nie polecam dla osób zaawansowanych (teraz może się na mnie ktoś rzucić), ale jazdy są słabe i nie ma większej możliwości skoczyć czegoś wyżej niż 50 cm. Kiedy jeszcze ja tam  jeździłam jazdy "skokowe" były tylko w ustalone terminy, tereny także. Bodajrze to były soboty i niedziele, (oczywiście to za moich czasów, nie wiem jak jest teraz)
Instruktorki/właścicielka- instruktorka, którą jakoś pamiętam to taka szczuplutka, ruda (niestety imienia nie pamiętam). Uczyła dobrze, ale jak mówiłam skoków nie było. Właścicielka p. Karolina bardzo "na kasę" zero uprzejmego kontaktu z klientami, po prostu dawaj kasę i pojeździj sobie. Najpierw wydawał się miła, potem zaczęło mi  coś niepasować w jej obyciu. Pozdrawiam! :) (2016/11/07 17:55)

rlb


Jeździłam w Victorze. Syf, ciemno, konie brudne, łąki ogrodzone do bani, niby trawa jest, ale też nienajlepsza. Atmosfera słaba, bardzo. P Wiktor R może i Trener I Klasy, ale przekazywanie wiedzy idzie mu słabo. Proponowane usługi są niskiej jakości, ale to tylko i wyłącznie moje zdanie. (2016/11/07 17:58)

rlb


Za to mnie bardzo interesują opinie na temat Klubów Jeździeckich naszyc. Może ktoś ma kontakt ze stajniami ambitniejszej rekreacj? Bardzo proszę o odp. Jestem osobą posiadającą BOJ, ale bez konia. Chciałabym zacząć skakać wyżej niż pojedyńcze 50 cm (tak wiem technika, ale jej chcę także się nauczyć) oraz zacząć startować w zawodach :). Z góry dziękuję! (2016/11/07 18:02)

Gorąca piątka