stres podczas jazdy

/ 6 odpowiedzi
jeżdżę konno już ok.4-5 mieś. w poniedziałek miałam pierwszy galop,pani powiedziała że dobrze mi poszło nie skakałam w siodle i byłam rozluźniona,galop bardzo mi się spodobał. ...dzisiaj jednak coś  we mnie pękło strasznie bałam się kłusować anglezowanym STRASZNIE ! wogule nie mogłam się zgrać z koniem ja cały czas bałam się że spadnę coś sb zrobię  że nogi nie wylecą mi ze strzemion itd. koń przyspieszał kiedy chciał i przechodził czasami w galop kiedy chciał, a przyśpieszał ponieważ przesówam do tyłu nogi i on przyśpiesza wtedy ale nie potrafię tyh nóg opanować ;c , no ipotem zaczą się galop ...poszło mi gożej niż za pierwszym razem cały czas spadałam na prawą stronę i nie mogłam tego opanować. i nwm dla czego ale tak bardzo się bałam najbardziej tego kłusu...aż myślę nad rezygnacją z jazdy konej no ale...ja chcę to robić no ;c kocham to ale jakoś no ech...BOJĘ SIĘ NWM CZEGO ALE OKROPNIE SIĘ BOJE ! ;'c np.dzisiaj jak ubieraliśmy konia i czyściliśmy z koleżankami to ja strasznie się bałąm że mnie ugryzie kopnie poprostu nie mogę się przełamać , nie rozumiem dlaczego wtedy się mniej bałam...JUŻ SAMA NWM CO MAM ROBIĆ ;c DLACZEGO TAK JEST? POMOŻECIE JAKOŚ ? TEŻ TAK MIELIŚCIE? REZYGNOWAĆ CZY NIE ? 
LoveBarwa


Hmmm lepszego koloru czcionki nie było? Ten tak razi w oczy, że ledwo widać cokolwiek... A styl nie pomaga przebrnąć do końca postu. Przydało by się więcej znaków interpunkcyjnych i mniej ekspresji. Za dużo lat widzę nie masz, ale nie będę złośliwa i postaram się coś odpowiedzieć na ten niezwykle chaotyczny post.

Nie rezygnuj z jazdy, bo miałaś jakiś gorszy dzień. Dosyć abstrakcyjna sytuacja, że nie bałaś się nigdy koni ani jazdy, a tu nagle taki lęk. Jakby ci ten galop nie poszedł czy coś, to jeszcze zrozumiałe, bo trauma tworzy blokadę, ale tu poszło dobrze (jak twierdzisz) a zaczęłaś się bać... Więcej przebywaj z końmi i jeździj, to przejdzie i się oswoisz na nowo. Nic więcej poradzić ci raczej nie można. Sama musisz to przewalczyć.

Pozdrawiam (2014/01/02 17:34)

AniviaxD


ok dzięki ;), ale nie musisz już tak oceniać po tym jak piszę ;p mam 14 lat... (2014/01/02 18:03)

LoveBarwa


Tak gdzieś obstawiałam :) Tylko bez obrazy jak coś, po prostu staraj się pisać bardziej poprawnie i bez użycia jaskrawych kolorów, a Twoje posty będą brane bardziej poważnie przez forumowiczów i wyjdzie Ci to na plus :) W końcu forum jest by sobie pomagać, a na czytelne i poprawnie sformułowane pytania zawsze ktoś tam odpowie :) (2014/01/02 20:12)

Madam1298


Jeździsz na różnych koniach, czy na jednym ? Rząd był dobrze założony ? Bo źle założone siodło, nie równe strzemiona itd. mogły być przyczyną tego, że noga leciała Ci do tyłu (polecam wydłużyć strzemiona) i przechylałaś się na jedną stronę. Pamiętaj, że stopę powinnaś mieć zawsze nad środkiem ciężkości, który u ludzi znajduje się mniej więcej w połowie odległości od pępka do pleców. Rezygnacja z jazdy, innymi słowy poddanie się z powodu jednego gorszego dnia to zdecydowanie najgorsze rozwiązanie. Z problemami trzeba walczyć, a nie przed nimi uciekać. Następnym razem odstresuj się przed jazdą, np. posłuchaj ulubionej muzyki, wejdź do boksu z podniesioną głową i nastawieniem "Uda mi się. Zrobię to.". I tyczy się to całej jazdy, nie tylko kłusa i galopu. Nie możesz pozwolić, żeby koń robił co chciał, bo tak już zostanie. Będzie chciał się zatrzymać to tak zrobi, będzie chciał stanąć dęba to tak zrobi. Jeśli od początku pokażesz mu, że ma iść tak jak TY chcesz to wszystko będzie w porządku ;) Jeździsz dość krótko, więc może się to wydawać trudne, ale na pewno sobie poradzisz ;)  (2014/01/04 14:59)

Agata123488


Spędź z koniem więcej czasu. Poznajcie się. wyczyść go, weź na spacer. Jeżelim się boisz jeździć sama to poproś o jedną, dwie jazdy na lonży. Odpuść sobie na jednej lekcji galop i pojeździj więcej w kłusie np. bez strzemion.

Mam nadzieję, że pomogłam. :) (2014/04/18 15:52)

SylwiaAmazonka


Jeżeli w waszej stajni jest tak samo jak w tej, w której ja się uczyłam, to na początku jeździ się na koniu "dla początkujących", który jest na 99% spokojny, cierpliwy, powolny i nadaje się dla dzieci, a dopiero potem można jeździć na bardziej energicznych wierzchowcach. Jeżeli przeszłaś już na konie "poziomu 2", to wróć do początku jeśli się boisz. Ja w pierwszym roku jazdy miałam podobną sytuację - galopowałam już, ale trafiłam na konia, który mnie przerażał i zraziłam się. Zaczęłam prawie od początku, jeździłam na tym "pewnym" koniu parę miesięcy, a dopiero potem, gdy znów nabrałam odwagi sama zdecydowałam, by przejść do kolejnych etapów. Ważne jest, by decyzję o tym, czy jestem gotowa, czy nie i czy czuję się na tyle silna, na tyle odważna, czy nie podejmować świadomie. No ale przede wszytkim - nie rezygnuj. Poddanie się jest zawsze najgorszym wyjściem z sytuacji. Spróbuj jazdy na najspokojniejszym koniu w stajni, może na kucu, poproś trenera o jazdę na ląży - zacznij po prostu od początku, ale nie poddawaj się.   (2014/04/20 19:25)

Gorąca piątka