Ujeżdzenie vs skoki

/ 74 odpowiedzi
Hej,
Jaką dyscyplinę jeździecką uprawiacie i bardziej Wam się podoba?
Mnie osobiście podobają się obydwie ;)
Trenuje skoki,ale troszkę ujeżdżenia również,co drugi trening ;)
A Wam może inna dyscyplina przypasowała,bądź się podoba?? ;D
Rodzyna


Ja osobiście wolę ujeżdżenie! , skoki też lubię ale zależy na jakim koniu . :) (2011/08/21 11:50)

doma27


zdecydowanie skoki, ujeżdżenie wydaje mi się trochę nudne;/ (bez obrazy dla tych którzy lubią ujeżdżenie:))  (2011/08/21 13:05)

superhorsepl


Hehe ;d to Ty doma27 zapewne nieźle musisz umieć jeździć skoro ujeżdżenie jest dla Ciebie nudne ;/. A może pomyliłaś słowo nudne ze słowem TRUDNE ? W skokach masz tylko hop, nawrót, hop, nawrót i tak w kółko. Jedyne na co musisz zwrócić uwagę, to na to, aby w odpowiednim momencie się wybić, ale pewnie instruktor i tak kładzie wskazówkę więc nawet tego pilnować nie trzeba.W ujeżdżeniu masz full różnych urozmaiceń. W ujeżdżeniu robisz półparady, lotne zmiany nogi, piaffy itd, więc masz różne rzeczy i nie da się przy tym nudzić. Jedyna różnica dlaczego niektórzy eliminują ujeżdżenie potrafiąc bardzo dobrze jeździć konno, to dlatego bo jest mniej dynamiczne. Do jeżdżenia skoków nie trzeba aż tak potrafić jeździć, bo tam nie potrzebujesz tak wielkiej precyzji, dlatego dużo osób jak nie radzi sobie z ujeżdżeniem, twierdzi że jest nudne i idą do skoków. Dzięki ujeżdżeniu wyrabiasz sobie dosiad, wyrabiasz sobie koordynację ruchową, oraz dowiadujesz się na jakiej zasadzie polega jazda konna oraz jak działa koń. Zwolennicy skoków mogą mi pisać teraz, że nie prawda, że trzeba dużo umieć, w końcu trzeba się utrzymać na koniu, dać łydkę, zrobić półsiad, oraz podążać wodzami za pyskiem konia (czego dużo osób akurat nie robi :P). Owszem w skokach trzeba COŚ umieć.O to co trzeba umieć w skokach:zrobić półsiaddać łydkę w odpowiednim czasiebardziej zaawansowani jeźdźcy liczą fulle po to chodzą po parkurze przed startem na zawodach (chociaż też nie zawsze można się przejść)trzeba potrafić zagalopować na właściwą nogęno i (ale tego też wiele osób nie robi) potrafić zmienić nogę w locie, czyli najeżdżam na przeszkodę z prawej nogi, skaczę i w locie koń zmienia na lewą nogę, bo później jadę prosto a zaraz mam zrobić najazd na przeszkodę po lewej stronie.Ot ile trzeba umieć skacząc przez przeszkody.Jeśli chodzi o ujeżdżenie jest tego dużo więcej bo jest to co wyżej plus trzeba mieć właściwy dosiad (im lepszy dosiad tym lepiej koń chodzi i reaguje na sygnały), trzeba umieć ustępowanie od łydki oraz ustępowanie od wodzy, trzeba wiedzieć, gdzie należy właściwie łydkę przyłożyć żeby koń daną rzecz zrobił, trzeba każdy punkt znać, bo inaczej może się wszystko "spieprzyć". Dlatego jak człowiek chce się uczyć jeździć, to albo uczy się w szkółkach rekreacyjnych o wysokiej randze, gdzie również konie startują jakieś mniejsze zawody, albo uczą się u trenerów, bo rzadko można spotkać w szkółce rekreacyjnej konia, co nadaje się do nauki ujeżdżenia, bo są skopane i te wszystkie rzeczy jest trudniej zrobić, a do skoków się każdy koń zdrowy nadaje :P. (2011/08/21 15:35)

voltahorse


haha. super horse   jak sie obraziła i rozpisała : ) przecież to nic złego, że ktoś nie lubi ujeżdżania, a skoki nie sa tskie łatwe, idąc twoim tokiem rozumuowania to to nie jest tylko hop ale poprotu to jesttrudne, pozdrawiam :> + nie chwal sie więcej. (2011/08/21 17:10)

voltahorse


a ja w sumie lubie i to i to, obydwie rzeczy są przyjemne :) (2011/08/21 17:11)

Agio


Ja wole ujeżdzenie , lepiej sie w tym czuje i jestem w tym lepsza niż w skokach. Jednak nie ograniczam się tylko do ujeżdżenia bo wszechstronne zdolności jeźdźca to podstawa :)) (2011/08/21 17:11)

wiolas22


Szczerze mówiąc (i nie jest to tylko moje zdanie) zawodnik skokowy powinien mieć opanowane również ujeżdżenie przynajmniej w stopniu średniozaawansowanym. Dlatego, że na parkurze (mam na myśli wyższe niż L czy LL) potrzebne są lotne zmiany, przydają się ustępowania od łydki i półparady. Niestety mam wrażenie że nasza polska reprezentacja skoczków przez to właśnie kuleje, bo w naszym kochanym kraju wszystko chce się osiągnąć szybko. Po co więc bawić się w jakieś "nudne" ujeżdżenie skoro można trenować cały czas skoki. A potem na zawodach międzynarodowych widać te różnice. Dlaczego niektóre konie się wyrywają i cały parkur walczą z jeźdźcem? Dlaczego jedna para przechodzi parkur spokojnie, na luzie, widać to zgranie między nimi, a inna para ciągle się ze sobą na wzajem szarpie i mimo ogromnej ilości żelastwa w pysku konia nie mogą przejechać bez zrzutki. Otóż wszystko wychodzi właśnie z tego że większość idzie na skróty.Mam przykład mojej znajomej. Jeździła skoki P i N na wałachu, który strasznie się nakręcał na zawodach, pędził na przeszkody więc założyła mu pelham. Co i tak nic nie pomogło. Dopiero jak zmieniła trenera zrobiła wielkie oczy ze zdziwienia, bo okazało się że zmienił jej cały system treningowy. Nie trenuje już jak wcześniej dzień w dzień skoków. Trening skokowy ma dwa razy w tygodniu, a reszta dni to trening UJEŻDŻENIOWY. Koń zaczął się wyginać robiąc ustępowania albo łopatki. Zaczął równoważyć galop, nauczył się że w galopie nie chodzi o pędzenie przed siebie. A co najważniejsze koleżanka nauczyła się że nie trzeba pędzącego konia zatrzymywać pelhamem w pysku. Dzięki treningom ujeżdżeniowym obydwoje dopiero się zgrali co zaowocowało tym, że każde następne zawody kończyli zawsze w pierwszej trójce a nie jak dotychczas gdzieś na szarym końcu. (2011/08/21 17:21)

Agio


wiolas22 zgadzam się z tobą w 100%, bez ujeżdżenia nie ma szans na jakiekolwiek większe sukcesy w skokach i na odwrót dobrze jest jak ujeżdżeniowiec tez trochę poskacze (2011/08/21 17:30)

superhorsepl


voltahorse po pierwsze nie obraziła/rozpisała ale obraził/rozpisał jeśli już. Po drugie nie obraziłem się, a rozpisałem. Bo dołączę się do postu wiolas22, a mianowicie, by jeździć skoki faktem jest że należałoby poznać ujeżdżenie. Niestety w obecnych czasach w Polsce tak nie ma ;/. Ludzie nie chcą ujeżdżenia, a ci co skaczą przez przeszkody nawet często się pytają co to jest półparada, albo co znaczy ustępowanie od łydki a SKACZĄ PRZESZKODY. Sam skakałem nie raz przeszkody i wiem na czym to polega. Skoro napisałaś że nie jest to tylko hop i że jest trudne warto napisać co jest w tym trudnego. Zresztą napisałem co należy przynajmniej umieć do skoków a to są umiejętności. Dodatkowo dodam, że miałem kiedyś dziewczynę z okolic Warszawy na jazdę. Pytam się jej o umiejętności. Mówi że galopuje i skacze przeszkody, jak na razie takie niskie do 90 cm. Powiedziałem ok. Dałem jej spokojnego konia, ale na którym żeby jeździć, trzeba znać podstawy. Nie trzeba było tego konia kopać żeby zakłusować. Lekka łydka i szedł kłusem, lekka łydka i szedł galopem, ale jak ona latała z rękoma podszarpując konia na pysku, łydkę przykładała za bardzo z tyłu i gibała się w tym siodle jak na dyskotece, to jak mogła się dziwić że koń jej nie chce zmienić chodu do szybszego. Cała lekcja była prowadzona przeze mnie w stępie bo dziewczyna kierować koniem nie potrafiła. W lewo konik jakoś jej skręcał bo mu się podobała ta strona (a nie bo ona tego chciała) w prawo koń w ogóle nie chciał iść. Dlaczego ? Bo wodzami odpowiednio nie potrafiła działać, luzując jedną wodzę, luzowała drugą a o łydkach zupełnie zapominała. Spytałem się jak długo jeździ i na ilu koniach jeździła ? Powiedziała że jeździ dwa lata i jeździła w tym czasie jedynie na 3 koniach, ciągle w jednej stajni, gdzie nauczyli ją galopować i skakać. Dlaczego tak było ? Bo w tej stajni jej nie uczyli a konie były przyzwyczajone do tego by skakać, no i oczywiście Wasz odźwierny przyjaciel bacik wziął tutaj górę :P.Na tą lekcję też przyjechała z bacikiem, ale miała pecha bo tego konia klepanie bacikiem nie ruszało, a mocno jej zabroniłem uderzać, bo by wyfrunęła z tego siodła. Po prostu taki charakter konia, ale za to świetnie na łydki i dosiad reagował :). I takie są efekty nie uczenia się ujeżdżenia.Faktem jest, że możecie powiedzieć, że nie lubicie ujeżdżenia a nie że się nie uczycie, ale wiem jak w szkółkach niestety to wygląda. Instruktor woli postawić stacjonatkę, kopertę i do tego jakiś mały okserek bo ma święty spokój, a klienci są zadowoleni, a przy ujeżdżeniu się nagada. Szkoda tylko że te przeszkody są stawiane nielegalnie bo uprawnienia instruktora pierwszego stopnia nie dają jej uprawnień do trenowania ludzi w skokach. (2011/08/21 17:37)

Oczy Nocy


Szkoda tylko że te przeszkody są stawiane nielegalnie bo uprawnienia instruktora pierwszego stopnia nie dają jej uprawnień do trenowania ludzi w skokach.


A tu bardzo ciekawą rzecz napisałeś :) Co prawda nigdy się tym nie interesowałam ale jest to ciekawe :) Niestety ja nigdy nie miałam okazji ćwiczyć ujeżdzenia a chciałam spróbować, jednak największym problemem chyba w Polskich stajniach jest to że właśnie większość "instruktorów" są to osoby skaczące przez przeszkody. Inną sprawą jest to że w stajniach w których jeździłam nie było żadnego konia który zna podstawy ujeżdżenia :/ Tylko podstawowe chody, skoki i tyle :/ (2011/08/21 17:59)

Hellenna


Jeszcze nigdy nie skakałam (w kłusie się nie liczy), więc raczej średnio mogę się wypowiadać. Lubię ujeżdżenie, bo uważam, że niezwykłe jest to, kiedy koń reaguje, wydawać by się mogło, na samą myśl jeźdźca, bez żadnych pomocy - kiedy ogląda się coś takiego, to jeździectwo nabiera coraz większego sensu. Tak jakbyś z koniem tworzył jedną całość. To żmudna praca, ciągłe uczenie się języka koni i uczenie koni języka ludzi. Oczywiście mówię o ujeżdżeniu, jako nauki kierowania koniem, a nie o zawodach, za którymi nie przepadam. Chodzi mi raczej o naturalne porozumienie, niż o używaniu przemocy. (2011/08/21 19:23)

jestemzlasu


superhorsepl możesz sprecyzować co to za indywiduum "instruktor pierwszego stopnia"? I na jakiej to podstawie nie może on stawiać przeszkód? (2011/08/21 20:49)

voltahorse


z takiej że sperhorse to bóg  ,pozdrawiam wszystkich inteligentych (2011/08/21 21:50)

superhorsepl


voltahorse nie jestem bogiem. Jeśli nic mądrego nie jesteś w stanie napisać tylko dogryzać że ktoś się obraża albo jest bogiem to nie pisz w ogóle bo ja mam wylane w to co piszesz na mój temat, gdyż jeszcze nic nie napisałaś co by świadczyło o Twojej chociaż znikomej wiedzy na temat jeździectwa, a jeśli posiadasz jakąś na ten temat wiedzę to się nią zbytnio nie chwalisz. Jestemzlasu przeczytaj sobie regulamin pzj na temat uprawnień instruktora. Powiem szczerze że nie wiem czy instruktorzy mają jakieś stopnie, o pierwszym stopniu napisałem bo wiem że tak jest gdy się kursy w pttk zdaje to tam są stopnie, wiem że instruktor który posiada jedynie brązową odznakę na pewno nie może uczyć skakać przeszkód wyższych niż 40 cm chyba że ten limit zwiększyli do 50, wiem że kiedyś było 40 cm a uznajmy że 40 cm to nie skoki, a instruktorzy niektórych uczą skakać nawet 1,1 m ;/. Niektórzy nie zdają sobie nawet sprawy z tego, że gdy taki jeździec spadnie, coś sobie złamie, albo coś innego i będzie chciał odszkodowanie, to niestety OC tego nie pokryje, bo przyjedzie prokurator, dowie się że to podczas skoków i instruktor za to beknie. Żeby móc uczyć skakać przez przeszkody robisz sobie trenera, i trenerzy mają już nadawane stopnie w zależności od klasy skoków.A to że instruktor nie może wiem na 100 %.Mówię, wszystko powinnaś znaleźć na stronach pzj, ewentualnie możesz spytać się egzaminatorów którzy też o tym wiedzą i powinni (ale nie wiem czy to robią) informować o tym fakcie przyszłych instruktorów.Tak po prostu jest voltahorse, niezależnie czy się to Tobie podoba czy też nie :P (dygresja :D). (2011/08/21 22:06)

voltahorse


haha, uwierz mi że jechanie po mnie twoją inteligencja nic mi nie robi i nie wychodzi ci dogryzanie innym a ja nawet nie miałam zamiaru tego robić, nie musze sie chwalić wiedzą, nie mówie że wszystko wiem ale na pewno znam sie na koniach, jak nie wierzysz to szczerze mówiąc  mam to gdzieś, pozdrawiam (2011/08/21 22:12)

Oczy Nocy


Znam instruktorów którzy uczą jeszcze wyżej skakać ale to już inna kwestia :) (2011/08/21 22:23)

superhorsepl


I chwała Tobie za to, bo ja powiem szczerze że w życiu nie odważyłbym się powiedzieć że znam się na koniach, nawet jakbym przeczytał wszystkie końskie książki świata również nie twierdziłbym że znam się na koniach.Słowa ZNAM SIĘ NA KONIACH są bardzo mocne i łatwo jest udowodnić takiemu jeźdźcu że się nie zna na koniach, nie pisząc jakieś definicje czy zadając pytania na które często odpowiedzi znajdziemy w google, ale na żywo, w pracy z koniem.Ale skoro Ty się znasz na koniach to nie będę tego negował, tylko dlaczego w ogóle ludziom z forum nie pomagasz ? Od Twoich postów się powinno aż roić na tym forum i powinny być wszystkie trafne i wszystkie doskonałe, wręcz nie do zaprzeczenia. Do tego powinnaś głównie się udzielać w wątkach dotyczących weterynarii, hodowli koni, treningu koni, ale widzę że wszystkim wolisz powiedzieć że znasz się na koniach zamiast pomóc, tylko tymi słowami nie pomagasz nikomu i chowając swoją wiedzę tylko dla siebie. (2011/08/21 22:25)

jestemzlasu


superhorsepl
PZJ nie ma nic wspólnego z instruktorami rekreacji ruchowej ze specjalnością jazda konna, a zapewne o takich piszesz (chociaż sam o tym nie wiesz, bo nie wiesz jakie są "stopnie" instruktorskie).
PTTK nie organizuje kursów na instruktorów jazdy konnej.
Fakt bycia instruktorem rekreacji nie ma jakiegokolwiek powiązania z posiadaniem odznak jeździeckich (można mieć złotą albo nie mieć żadnej, to nie ma związku).
W żadnych przepisach nie ma określonej wysokości przeszkód, które może postawić instruktor. Jeśli twierdzisz, że jest, to podlinkuj.
Piszesz, że trzeba być trenerem, żeby uczyć skakać. A instruktorem sportu? Ze strony PZJ: "Instruktor sportu jeździeckiego to wykwalifikowana osoba przygotowana do prowadzenia zajęć jeździeckich w sporcie masowym i sporcie kwalifikowanym, która spełniła wszystkie kryteria na kursie instruktorskim organizowanym przez Polski Związek Jeździecki lub przez inne instytucje pod jego bezpośrednim nadzorem. W czasie szkolenia szczególną uwagę zwraca się na wyrobienie u kandydatów umiejętności podstawowego przygotowania konia do użytkowania sportowego."
"trenerzy mają już nadawane stopnie w zależności od klasy skoków" - tzn. im wyżej skaczą tym wyższy "stopień" trenerski? Bo nie rozumiem.
Podsumowując - nie masz bladego pojęcia o czym piszesz, a próbujesz uchodzić za eksperta. (2011/08/21 22:30)

superhorsepl


Tak bo pttk robi kursy przodownika.Mam pojęcie o czym piszę. Nie wiem w 100 % czy pzj się zajmuje samymi kursami instruktora ani jak jest z instruktorem sportu, instruktor sportu ma zapewne częściowo uprawnienia takie jak i trenerzy. W regulaminach jest zapewne to rozpisane. Ja pisałem o instruktorach rekreacji a nie sportu. Zresztą piszemy o szkółkach w szkółkach mało gdzie znajdziesz instruktora sportu, lecz znajdziesz instruktora rekreacji ruchowej ukierunkowanego na jazdę konną i takowy nie ma prawa uczyć ludzi skakać przez przeszkody.Skoro wiesz lepiej, daj linka do strony która informuje że takie uprawnienia posiada. (2011/08/21 22:44)

superhorsepl


Aha jeszcze jedno by być instruktorem MUSISZ mieć zrobioną odznakę minimum brązową, jeśli w ciągu dwóch lat nie zrobisz srebrnej albo ponownie robisz brązową albo TRACISZ uprawnienia instruktora. (2011/08/21 22:46)

voltahorse


pozdrawiam superhorse, widać że ne czytasz forum , bo ja akurat sie udzielam, i poweidziałam że nie wiem wszystkiego o koniach, a mówiąc znam sie na koniach, znaczy sie że daje rade w realu z końmi, wiadomo że nie jestem idealny, bo takich ludzi nie ma ,ale uważam że daje rade, a z tego co czytam twoje rozpisane posty to chyba ty czytasz google, bo opowiadoam swoimi słowami i swoimi przykładmi, nie mówie jakie są przepisy tylko co bym zrobiła lub co zrobiłam jeśli miałam taki przypadek, jesteś naprawde nie trafny i wręcz obrzydliwy tym co mówisz, chwalisz sie swoją wiedzą która nie jest praktyczna, tylko wyciągnięta z neta lub książek . Biedne konie i ludzie, którzy muszą z tb współpracować, uwierz mi że mam w d*pie co o mnie myślisz, dla mnie koń to jest takie coś na czym można jeździć, a potem  sie tym chwalić, ja poprostu kocham konie, moja instruktorka prowadzi hipoterapie, czyli lekcje jazdykonnej dla dzieci upośledzonych/niepełnosprawnych/chorych i uwierz mi że tyle godzin, ile z  imi spędzam uświadomiły mi że gdzieś mam jakąś teorie i moge nie pisać na forum jeśli chcesz sie wywyższać, mi wystarczy, to ze żyje z końmi i pomagam ludziom, może jesteś bez serca ale jakbyś zobaczył ile miłości i pracy potrzeba żeby pomóc koniu lub właśnie takiemu dziecku niepełnosprawnemu to zmieniłbyś zdanie, i nie obrażaj sie i nie pluj o wszystko bo to nie miejsce żeby sie kłucić, dobranoc :)  (2011/08/21 22:49)

jestemzlasu


Pisałeś: "przeczytaj sobie regulamin pzj na temat uprawnień instruktora", więc nie dotyczyło to instruktorów rekreacji.
Sęk w tym, że nie ma "strony która informuje że takie uprawnienia posiada". Tak jak pisałam - nie ma określonej wysokości przeszkód, które może postawić podopiecznym instruktor. Jeśli czegoś nie ma, to tego nie podlinkuję.
To ty napisałeś "A to że instruktor nie może wiem na 100 %." Skoro jesteś taki pewny, to musisz mieć solidne podstawy. Więc o nie pytam. (2011/08/21 22:53)

jestemzlasu


"Aha jeszcze jedno by być instruktorem MUSISZ mieć zrobioną odznakę minimum brązową, jeśli w ciągu dwóch lat nie zrobisz srebrnej albo ponownie robisz brązową albo TRACISZ uprawnienia instruktora."
Skąd wytrzasnąłeś tę turbopierdołę?

Przeczytałeś w ogóle co jest pod tym linkiem z PZJ? Czy gdzieś tam jest napisane "instruktor rekreacji ruchowej ze specjalnością jazda konna"?
Napisałam "PZJ nie ma nic wspólnego z instruktorami rekreacji ruchowej ze specjalnością jazda konna" i jest to niestety fakt. (2011/08/21 22:57)

Gorąca piątka