Waga jeźdźca początkującego

/ 3 odpowiedzi
Witam, na majówkę wybieram się do ośrodka jeździeckiego, nigdy nie miałam do czynienia z końmi i nawet nie wiem czy ten sport mi się spodoba ale nurtuje mnie jedna sprawa. Waga jeźdźca, mam nadwagę, co prawda jestem na diecie i za mną już 11 kg, ale na chwilę obecną ważę 85 kg przy wzroście 173cm, i jest to sporo, co prawda mój mąż waży tyle samo - ale on ma 190cm wzrostu. I tutaj pojawia się pytanie czy koń to zniesie? I jak zniesie? Wszędzie na forach wypowiadają się szczuplutkie laski 50-60 kg, i już sama nie wiem co myśleć. Właściciel stadniny i jednocześnie instruktor, coś chyba wspominał o maksymalnej wadze 89,9999kg - więc niby się na styk mieścimy. Ale w porównaniu z tymi laskami 50-60 kg, które też boją się o konia z tytułu swojej wagi, my wypadamy blado hehe :D Dodatkowo, ośrodek ten twierdzi że na 3 dzień (3h nauki dziennie w blokach 1,5h rano i 1,5h po południu) wyjedziemy już na koniu w teren, stąd moje obiekcje. A korzystając z okazji jeszcze zapytam o strój - a konkretnie buty, czy zwykłe adidasy wystarczą? Nastawiliśmy się na zakup takich prostych krótkich kaloszy w typie sztybletów - ale zastanawiam się czy nogi nam się nie ugotują??? I czy to ma sens, kalosze się przydadzą w ogrodzie ale czy do konnej jazdy? Czy but musi sztywno trzymać kostkę?  
Konserwant16


chyba coś się pomieszło z usadowieniem posta w odpowiednim dziale - bardzo rposzę o pomoc administartora  (2016/04/22 12:25)

Honeonna


Jeśli chodzi o samą wagę, to właśnie jest tak przy górnej granicy. Nie każdy koń powinien chodzić pod takim jeźdźcem, ale są takie, które mogą-wystarczająco dobrze zbudowane, z silnym grzbietem, z dobrą równowagą. Jeździec swoimi umiejętnościami lub ich brakiem może też pomagać albo utrudniać zadanie. Nie będziecie jednak robić cudów na tych koniach, tylko po prostu dacie się powieźć przed siebie, a więc jeśli właściciel jest ogarnięty i mówi, że jeszcze jest ok, to powinny sobie poradzić. Dla Was z kolei trzy godziny jazdy dziennie w dwóch sesjach to może być niezły hardkor, bo to tylko z boku wygląda, że się nic nie robi, a tak naprawdę na koniu używamy intensywnie mięśni, o których istnieniu wcześniej nawet nie wiedzieliśmy. Zakwasy po są absolutnie murowane, a i w trakcie można być wykończonym. Jeśli chodzi o teren po tak krótkim czasie, to cóż, w trzy dni nie da się nikogo nauczyć jeździć konno, ale doprowadzić do poziomu 'na współpracującym koniu nie spada i coś mniej więcej kieruje' może i tak. Jeśli konie są spokojne, wręcz znają trasę na pamięć i są nauczone iść jeden za drugim, to pewnie wszyscy przeżyją, chociaż ja bym się na prowadzenie czegoś takiego nie porwała.

Jeśli chodzi o strój, to adidasy są o tyle słabe, że nie mają choćby małego obcasa, więc stopa może wpaść w strzemię, a zwłaszcza na początku jazdy naturalne odruchy wręcz prowokują takie sytuacje. Może też być niewygodnie, jeśli metalowe strzemiona będą się Wam obijać o kostki. Kalosze do jazdy-jako opcja przejściowa, może, jeśli nie będą za szerokie (przez co mogłyby się klinować w strzemieniu bokami) i nie będą mieć podeszwy z mocnym "traktorem" z dołu. But musi dawać trochę opcji ruchu, bo kostka jest jednak dość zgięta w czasie jazdy, ale generalnie powinien przylegać. Dobrze też, żeby buty były trochę twardsze, a nie np. z cienkiego materiału, na wypadek, gdyby koniowi się zdarzyło nadepnąć komuś na stopę.

Co do reszty ubrania, to powinno być niekrępujące ruchów, ale też niepowiewające. Bez szalików, zegarków i innych rzeczy, które mogą się o coś zahaczyć albo zacisnąć się na dowolnej części ciała. Spodnie najlepiej bez szwów po wewnętrznej stronie, bo można się obetrzeć. Jakieś legginsy, dresy czy podobne będą ok. Kask jest obowiązkowy, ale praktycznie na 100% będzie do pożyczenia na miejscu. Rękawiczki ułatwiają życie, ale nie trzeba ich mieć koniecznie. (2016/04/24 23:52)

MalwinaL


1. Generalnie waga tego, co zwierzę (i tu nie chodzi mi wyłącznie o konie, ale o wszystkie ssaki) ma na grzbieice powinna wynosić ok. 10% jego wagi, ale parę procent w tą, cz tamtą nic nie zmieni. Koń waży średnio 500-1000kg, więc to, czy mogłabyś jeździć zależy od wielkości zwierząt w stajni. 

2. Według mnie, 3 dni to stanowczo za mało z wyjazd  w teren. Owszem, może nauczysz się jeżdzić konno, ale tak naprawdę koń w stajni i koń w terenie to nie dokładnie to samo zwierzę. Poza tym, żeby wybrać się w teren trzeba umiec już dośc dobrze galopować - bo kto wie, czy koń się nie przepłoszy.

3. Na pierwszy raz radzę ubrać się legginy, adidasy, zwykłą bluzkę. Nie ma sensu kupować specjalistycznego sprzętu na sam początek, bo kto wie, czy jeździectwo Ci się spodoba? Jeśli po pewnym czasie stwierdzisz, że chcesz kontynuować - wtedy radzę kupić sztyblety (buty) i bryczesy (spodnie). Warto zainwestować też we własny toczek - większość stajni wypożycza go za darmo, ale nie jest to zbyt higieniczne (wszy itp.).  (2016/10/22 19:52)

Gorąca piątka