Wielki problem - błagam pomóżcie

/ 21 odpowiedzi

  • konto usunięte

Wyścigi konne
Jestem koleżanką Kallarey i piszę z jej konta , bo mi na to pozwoliła jakby co...No więc wczoraj wzięłam na spacer taką młodą 4 letnią haflingerkę.. Buba się nazywa zawsze wydawał się to taki bardzo spokojny ziemniak chociaż po trawę to ludzi ciągnęła.Idę z nią do lasu i potem na łąkę... potem z powrotem do stajni przez las... naglę usłyszałam kwiknięcie (byłam sama) i patrzę a Buba z byle powodu zaczyna strzelać na uwiązie barany próbowałam ją uspokoić ale ona bardzo głupiała... potem zaczęła galopować - a ja ją wtedy miałam na samym uwiązie i po prostu tak jakby zaczęłam ją lonżować. Ona potem zaczęła stawać dęba i barany strzelać i ja znowu próbuję ją uspokoić a ta ciągnie mnie w krzaki to ja wykręcam nią na wejście do ośrodka, i ona w galop a ja biegnę razem z nią. Instruktorka potem wzięła bat i dała jej nim 2 mocne machnięcia i powiedziała jeszcze raz, bo ponoć już 10 wolontariuszy tak z lasu wyniosła ale oni byli cali poturbowani. - co zrobić w takiej sytuacji jeśli koń zacznie głupieć?I potem instruktorki wzięły ją na ujeżdżalnię i machały tak długo batem aż ona nie opuści głowy i nie przeżuje - o co z tym chodzi? (aha i potem na tej ujeżdżalni jeszcze buba galopując strzelała barany w kierunku pani która się nią zajmuje i machała tym batem) - co to znaczy?
jestemzlasu


Skoro 10 już przywlokła i to w dodatku poturbowanych, to dlaczego posyłają jedenastego?
Wysyłanie kogoś samego z młodym koniem, o którym wiadomo, że sprawia problemy (była na kantarze czy na ogłowiu?) to całkowity brak odpowiedzialności i proszenie się o kłopoty.
Nie daj się wrobić w takie sytuacje, niech panie "instruktorki" same się zajmą takim koniem i narażają swoje zdrowie, nie twoje. (2012/06/02 10:49)

użytkownik23921


No ja właśnie o tym się dowiedziałam jak ona mnie przywlokła do stajni. A tak to zawsze miałąm z nią tak chodzić ... na spacery a te kłopoty ponoć się zaczęły od zeszłego tygodnia ,że tak napiszę powiększać.... (2012/06/02 11:53)

Wiki123


Po prostu się spłoszyła,może w tym lesie jest coś czego panicznie się boi,a jak ktoś wymachuje nad nią batem,to wtedy na pewno się nie uspokoi... (2012/06/02 14:57)

gusiaa12


jestemzlasu dobrze powiedziała. popieram.
po pierwsze skoro wiedzą, że z koniem jest nie tak to powinny się same nim zająć.
po drugie: jak już wysyłają to na pewno nie jedną osobę.
po trzecie: jak już mają zamiar wysłać to raczej osoby doświadczone, bo raczej taka osoba wiedziałaby co należy zrobić a na pewno nie pisałaby o rady na forum.

może koń ma problem z opuszczeniem samotnie stada? może ma niemiłe wspomnienia z tamtym miejscem? należałoby się spytać instruktorek.

pozdrawiam ;) (2012/06/02 15:59)

Pala-skaczaca


ogulnie to powieram to co mowia inni w kometarzach, a to co robily twoje instruktorki to byl join-up bardzo przydatna technika pochodzonca z naturalu :) (2012/06/02 21:47)

Midnight


yyy nie to nie było join up , bo join up nie polega na tym że koń biegnie na ciebie , atakując cie, to jest po prostu koń "niewychowany" którym musi się zająć osoba doświadczona (2012/06/03 00:37)

Pala-skaczaca


yyy nie to nie było join up , bo join up nie polega na tym że koń biegnie na ciebie , atakując cie, to jest po prostu koń "niewychowany" którym musi się zająć osoba doświadczona


boz, chodzilo mi oto co robily jej nauczycielki blockquote - 'potem instruktorki wzięły ją na ujeżdżalnię i machały tak długo batem aż ona nie opuści głowy i nie przeżuje' - blockquote TO JEST WLASNIE JOIN UP! (2012/06/03 12:04)

Renizi


Czy te spacery są w ogóle konieczne przy tej czterolatce? Nie pracujecie z nią pod siodłem? Nie wypuszczacie na padok?Niepojęte są dla mnie takie spacery. Owszem chodzę sobie z moim na uwiązie żeby się nauczył chodzić i nie wyprzedzać, czy zatrzymywać odpowiednio i nie wiercić, ale to na zamkniętym terenie. Jak chce go na trawę to go puszczam na padok. Sam zapewni sobie lepszy ruch niż ma targać kogoś na uwiązie... (2012/06/03 12:57)

buba


Sama za tą głupotę niech sobie batem przyłoży!!!!!!Nie wiem czy chciała nim konia jeszcze bardzej przestraszyć, co za głupota?:(Ten bat to na razie odłóżcie bo będą z niego tylko większe kłopoty!!!Tylko z waszym spokojem i cierpliwością, koń też może być spokojny i cierpliwy!To sytuacja to nie złośliwość konia, ale coś więcej, coś poważniejszego.Pomyślcie, poobserwujcie, zastanówcie się, na pewno jest jakieś rozwiązanie. (2012/06/03 20:02)

Rokatynka


Nigdy nie rozumiałam i nie zrozumiem tych spacerów z koniem w ręku  do lasu czy gdzieś.
Rozumiem - nawiązywanie więzi, natural i te sprawy.
Ale w tym przypadku to jest to naprawdę zbędne.
Koń stresuje się na tych spacerach, ciąga gdzieś po krzakach człowieka, a w stajni na powitanie jeszcze każą mu biegać i go biją - No ludzie !
Te spacerki koń+człowiek mają służyć nawiązywaniu więzi, a ten który autorka wątku opisała to naprawdę nie wiem czemu ma służyć. (2012/06/03 20:36)

użytkownik23921


No ona nie jest wypuszczana na padok ;/ niestety - ja z nią chodzę trochę dalej na łąkę żeby trawy zjadła bo prezes takiej firmy nie chce dokupić ziemi ale to nie ważne - co mam zrbić w takiej sytuacji? jeśli koń mi tak głupieje? (2012/06/06 18:48)

Enigmatic


NIE odpuszczaj.Spróbuj T-touch.Jeśli nie wiesz co to jest to Ci wyjaśnię.Moje konie świetnie reagują na walerianę.Spokój i cierpliwość jest najważniejsza.Jeśli chcesz rozwiązać problem-podchodź stopniowo bliżej do miejsca w którym wariuje (mam rozumieć że to jedno miejsce?).Koń się boi.Może miał jakąś przykrą sytuację właśnie tam.Może na początku po oprowadzaj ją tam na lonży (krótkiej, i nie lonżuj jej tylko zachowuj się tak jak na uwiązie).Ile lat jeździsz?Jeśli się po prostu wystraszyłaś-odmów prowadzenia tam tej klaczy.Ja jednak na Twoim miejscu pomogłabym jej opanować lęki (wiadomo, nie wiem czy jesteś doświadczona, a ja jestem dość doświadczoną naturalistką). (2012/06/06 19:16)

SrokatyArab


Widzę, że waleriana i T-touch są lekarstwem na wszystko. Kurcze taki duży przełom w dziedzinie weterynarii i zgłebianiu wiedzy o końskim behawioryzmie, a ja nic o tym nie wiedziałam :). Pomaga na wrażliwe uszy, eliminuje strach i nadpobudliwość. Złoty środek :)

Na kontuzje i kolki też działa? (2012/06/06 20:08)

jestemzlasu


Jeszcze nic nie było o 7 games. W połączeniu z walerianą przyniosłyby pewnie niezwykłe efekty.

Ja proponuję domosedan. Każdy koń, choćby nie wiem jak wariował, robi się spokojniutki i potulny. Tylko ze spacerowaniem może być trochę ciężko... (2012/06/07 10:29)

Placek


Nie piszcie tego wszystkiego bo dziewczyna jeszcze spróbuje ;p
A co do sytuacji - to niech te instruktorki ruszą du**, a nie wysyłają osoby, które nie umieją sobie poradzić z koniem. btw. może jest jakiś powód, dla którego ta haflingerka was wywozi z tego lasu? Ja ostatnio dostałam pod trening dwie nierozłączki. Jak tylko stracały siebie z oczu to ryk, kwik i wielkie rodeo...może ta Buba ma jakiegoś swojego przyjaciela? (2012/06/09 15:38)

użytkownik23921


Nie niestety... zauważyłam ,że Buba jak jest na padoku to odgania od siebie wszystkie konie - chce tak jakby znaleźć się na górze w hierarchii - a wczoraj instruktorki mi dopiero powiedziały,że Buba to jakiś mieszaniec jest tylko podobna do haflingera (2012/06/10 08:48)

Czapraczek


Nie no, nie może tak być, że młody koń, który jeszcze nie potrafi chodzić na uwiązie (btw, co to w ogóle jest, żeby 4 letni koń nie potrafił chodzić na uwiązie?! Nasze dwulatki ładnie chodzą!), wychodził z osobą, która go nie zna, na spacery na nieogrodzonym terenie?! To się samo prosi o wypadek!!!
Jeśli to Ty jesteś odpowiedzialna za tego konia, to zadbaj o relacje. Wiem, powtarzam się, ale to podstawa w każdym wątku związanym z koniem! Klacz MUSI uznać Twoje przewodnictwo, MUSI zauważyć, że to Ty jesteś alfa i to Ty tu rządzisz! W stadzie jest jeden alfa i reszta koni bezwzględnie się go słucha i nie ma takiej sytuacji, że jeden się przestraszy (a reszta nie) i spierdziela. To Ty jesteś stadem tego konia, ale teraz to on jest alfa, co trzeba zmienić! Nie chodzi mi tu o znęcanie się nad koniem, tylko o pokazanie, kto rządzi. Wejdź do jego boksu w porze karmienia, nasyp owsa i nie pozwól koniowi podejść do żłobu, teraz to TY jesz, a stado ma siedzieć cicho dopóki Ty nie skończysz. Takie właśnie proste czynności i konsekwencja pomogą Ci w pracy z tym koniem.
A jeśli to nie Twój koń, to nie Twoja odpowiedzialność i to po prostu olej.  (2012/06/10 13:58)

EragoN277


może jest chora skoro odgania inne konie i agresywnie się zachowuje? Podobne objawy pojawiają się przy boreliozie...

(2012/06/10 21:16)

agniczek158


Nie... Buba nie jest chora, została skrzywdzona przez ludzi dość mocno, wzięto ją za szybko do pracy, koń po prostu nie lubi ludzi i koniec


A jeszcze pozwolę sobie sprostować te bajki które piszę Karolina:


Koń Buba nie jest żadnym haflingerem tylko typowym pogrubionym ziemniaczkiem 


NIKT nie kazał jej się opiekować tym koniem a tym bardziej brać ją do lasu!


Pamiętam doskonale ten dzień jak dziewczynka przyleciała za Bubą do stajni, byłam tam wtedy, nic a nic nie mówiła żeby Buba jej szalała w lesie, powiedziała tylko że zaczęła nagle galopować w stronę stajni... no ale dobra, dziecko chce zaistnieć.... 


Nie rozumie tylko dlaczego nie przyjdziesz i nie zapytasz A. dlaczego uderzyła wtedy Bubę, albo M. dlaczego ją tyle poganiała, albo kogokolwiek czy w ogóle możesz ją wziąć.


Najlepiej jest pisać głupoty na forum żeby później instruktorki i reszta pracowników czytały komentarze typu "niech te instruktorki ruszą du**" czy "Sama za tą głupotę niech sobie batem przyłoży"??? 



K.

(2012/06/12 19:27)

Hrenna


Koleżanko Kallarey, to sobie nagrabiłaś. (2012/06/12 19:45)

sarucha 10


Nigdy nie rozumiałam i nie zrozumiem tych spacerów z koniem w ręku  do lasu czy gdzieś.
Rozumiem - nawiązywanie więzi, natural i te sprawy.
Ale w tym przypadku to jest to naprawdę zbędne.
Koń stresuje się na tych spacerach, ciąga gdzieś po krzakach człowieka, a w stajni na powitanie jeszcze każą mu biegać i go biją - No ludzie !
Te spacerki koń+człowiek mają służyć nawiązywaniu więzi, a ten który autorka wątku opisała to naprawdę nie wiem czemu ma służyć.



Popieram!!! (2013/05/15 15:00)

Gorąca piątka