Wypuszczanie rano na padok, na "głodniaka"

/ 8 odpowiedzi
Cześć wszystkim uśmiech
W związku z tym, że od początku czerwca zaczęło się dziać bardzo źle w pensjonacie w którym trzymam konia mam pytanie.
Na początku chciałabym nakreślić sytuację -  właściciel pensjonatu ma 2 padoki i 7 koni, w tym ogiera, wszystkie konie puszcza osobno. Na początku kłamał, że mojego konia wypuszcza rano  "aż na 3 godziny", więc jak przyjeżdżałam do stajni około 16/17 zawsze go puszczałam, robiliśmy trening (ten sam padok, na którym jest wypuszczany) i sam jeszcze chodził do 21/ 21:30, doszło do tego, że siedziałam razem z nim na tym padoku i go pilnowałam, by nikt go nie zabrał. Teraz okazało się, że koń rano nie jest wypuszczany, a właściciel zażądał bym równo o 20 już go zabierała z padoku, żebym tak sobie jakoś dzień ustawiła  zemdlal tylko, że ja pracuję i do konia przyjeżdżam tak koło  17:00 i dnia nie da się ustawić inaczej. Dodam, ze pierwsze konie wypuszcza o 12 (z lenistwa). Do 20.07 musimy tam stacjonować, później się przeprowadzamy, już mamy wybraną stajnie, tylko jak do tego czasu funkcjonować gdy z właścicielem nie idzie się dogadać w żaden sposób, a koni też nie chciał połączyć (klaczy z wałachami, albo chociaż mojego z klaczami, bo to straszna ciapa)?  smutek

Czytałam różne, sprzeczne opinie na temat wypuszczania konia rano, na głodniaka na padok. Właściciel karmi konie około 10, ja mogłabym przed pracą przyjechać tak koło 5 do 7 go wypuścić, ale czy to mu nie zaszkodzi? Bardzo proszę o Wasze opinie w tej sprawie.
W załączniku zdjęcie "trawiastego" padoku.

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

Ulungu


W żadnym wypadku mu to nie zaszkodzi, ale jeśli martwisz się o jego psychiczne samopoczucie, możesz mu rano, gdy przyjedziesz, dać garstkę jakiejś pustej paszy, czy troszkę siana. Ewentualnie parę groszy lub flaszencję właścicielowi by na noc wieszał twojemu trochę siana.
Moje przykładowo mają zawsze siano na noc i czasem je skubią jeśli wcześniej sie obudzą a czasem nie ruszają w ogóle ale nie wyrabiają sobie frustracji jedzeniowej, o godz 6-7 są wypuszczane na rozprostowanie kości i poskubanie trawy.
Zobaczysz zresztą jakie będzie miał rozradowane i zdziwione spojrzenie wychodząc skoro świt :)
Nie wiem jak inni to ocenią, ale moim okiem to porażka żeby konie o 12:00 wypuszczać, dziw bierze że mu z drzwiami boksu nie wyszły nigdy. Co one mają robić do tej godziny w boksach?
Już i tak biedne, że każdy wychodzi osobno ale nie wiemy, jak do tego podchodzą właściciele pozostałych koni. Mam nadzieję że ma chociaż w boksie jakiekolwiek atrakcje, jakąś lizawkę, zabawkę na której może się zemścić.

Teraz o 5:00 jest już jasno i konie się budzą. I nudzą. Tyle trawy ile jest na padoku wystarczy by koń sobie coś tam na lekkie śniadanko wyskubal, naprawdę :) Nie przeje się ale i nie padnie ani się nie zagłodzi :P Przykładowo, jeśli trzymasz konie przez caly rok na małym pastwisku, powiedzmy 2ha, pastwisko też nie wygląda wówczas lepiej a koniom nic złego się nie dzieje.
Koń zawsze musi mieć coś w brzuchu, ale nie musi to być koniecznie pasza, trawa też jak najbardziej może być. Zresztą, po swoich widzę że do kolacji przykładają większą wagę niż do śniadania, a jak widzą otwieranie stajni, choćbym nie wiem co im dała do jedenia, będą myślały już tylko o wyjściu. (2015/07/02 23:40)

daruma2


Ulungu, dziękuję bardzo za odpowiedź. Teraz już jestem pewna, że będę go wypuszczać rano i jakoś będziemy sobie musieli poradzić do tego 20.07 :)

,,Zobaczysz zresztą jakie będzie miał rozradowane i zdziwione spojrzenie wychodząc skoro świt :)" -> już sobie to wyobrażam, bo on kocha być na dworze, zresztą przez całe swoje życie żył w chowie bezstajennym, a teraz to totalna porażka. Ma co prawda lizawkę w boksie, ale to nie wystarcza :( A mi serce się kraja jak o godzinie 17 widzę swojego konia w boksie jeszcze.

Tylko my trzymamy konia w tym pensjonacie, reszta to konie właściciela i bardzo się mu dziwie, że nie chciał połączyć koni, tylko się męczą same.

Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź i podniesienie na duchu. :) (2015/07/03 09:23)

Honeonna


Ja tak tylko dorzucę, że konie śpią mniej niż ludzie i w krótszych sesjach, a jeśli mają szansę, to zgodnie z naturalnymi przyzwyczajeniami odpoczywają około południa, żeby przeczekać najwyższe temperatury i wykorzystać to, że drapieżnikom też się nie chce polować-nie dość, że w dzień, to jeszcze gorąco. Koniom utrzymywanym bezstajennie nie robi żadnej różnicy, że jest noc, i tak chodzą krok za krokiem i się pasą, a i koń w stajni nie przykrywa się kołderką ze słomy i nie śpi tych dziesięciu godzin w boksie, tylko trochę podrzemie, trochę pośpi na leżąco, a resztę czasu będzie sobie szukał zajęcia, choćby poskubie siano czy słomę. W takiej sytuacji nie ma się co bać, że np. przyjdziesz do konia, a on nie będzie chciał wyjść, bo będzie wolał pospać. 
Jeśli chodzi o jakieś sprawy pokarmowe, to też raczej nie ma co się obawiać, bo a)trawa to jednak pasza objętościowa, nie puszczasz konia na owies ;) ani na zieloną trawę po kolana, tylko na trawkę rosnącą kępkami, więc może sobie jeść, b)w nocy nie ma światła, więc nie zachodzi faza jasna fotosyntezy i zużywane są cukry. Po całej nocy poziom cukrów jest najniższy w ciągu doby, a wzrasta wraz z nasłonecznieniem, największy jest popołudniu w piękne, bezchmurne dni. Jeśli wiemy, że normalnie konie energię biorą z włókna, a zbyt dużo cukrów w diecie może prowadzić choćby do problemów kopytowych, to latem wypuszczenie konia rano jest całkowicie prawidłowe, mądre, dobre i wskazane. Nie znaczy to, że koni nie można wypuszczać popołudniami, jeśli nie są szczególnie wrażliwe na takie rzeczy, ale rano na pewno nie zaszkodzi. Koniom bujna, zielona, pełna cukrów trawa jak na pastwisku dla krów nie jest potrzebna. (2015/07/03 14:36)

Ulungu


Życzę wam powodzenia, i chętnie zobaczę fotkę takiego zadziwionego uradowanego konia. Jeśli żył w bezstajennym, to faktycznie teraz ma terapię szokową. Nie zarzucaj sobie za wiele - my, ludzie też nie zawsze chodzimy tam gdzie chcemy i większość z nas przez pół dnia jest przykuta do jakiegoś miejsca, a większości ludzi nie chciałoby się rano jechać gdzieś hen wypuszczać konia. Mam nadzieję że w drugiej stajni trafisz na bardziej ugodową obsługę, może dla odmiany... lubiącą konie? :D (2015/07/04 02:11)

daruma2


Jeszcze raz dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Bardzo mnie wsparłyście duchowo. Wczoraj chciałam napisać jeszcze ze stajni, ale coś się nie chciało wysłać. Po krótce opowiem całą sytuację. Powiadomilam wlasciciela pensjonatu, ze chce sama wypuszczac swojego wrazliwego konia (z podejrzeniem alergii na muchy - wczorajsza diagnoza weta) rano okolo 5 i wieczorem kolo 19 i zostalo mi oznajmione niemiłym i stanowczym tonem, ze teraz on tak swoje konie zamierza wypuszczać, a ja mogę w samo południe smutek Myślałam, ze już wszystko stracone, strasznie źle mi z tym było, ale do stajni przyjechałam dziś o 4 i jako pierwsza wypuściłam swojego. Strasznie chora sytuacja, że właściciel jeszcze kłody pod nogi rzuca :< Rozumiem jakbym od niego specjalnie tego wymagała, żeby wstawał tylko do mojego konia, ale ja sama chciałam przyjeżdżać, wypuszczać, wystarczyłaby tylko dobra wola i odrobina logistyki. :( Zdjecia jak wychodził nie mam, ale był bardzo zdziwiony i radosny bo sam z siebie kłusował po drodze na padok, a to nie zdarza się zbyt często :D Zdjątko jak skubie trawke poranną :) (2015/07/04 08:51)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

Ulungu


Dziwny człowiek. I dziwne obyczaje ma. Przynajmniej wiadomo już, że konie wypuszcza. Swoje! :/ Dziwny człowiek. Może mści się za to, że stajnię zmieniasz? A koniś fantastyczny, nie tylko ładny. Zresztą, moja ulubiona maść, a niestety nie posiadam żadnego przedstawiciela tej zacnej urody. Daj koniecznie znać jak już opuścicie to piekiełko - aż wolę nie pytać ile cię ta przyjemność kosztuje.
W sumie jak chce, to daj mu off'a czy inny psikacz w rękę, i niech biega całe południe wokół konia pryskając muchy :D :o
(2015/07/04 12:51)

daruma2


Ulungu, bardzo dziwny! A co do maści -  Kolek jest teraz taki jaśniutki, jasno gniady, piękny! Jak porównuje zdjęcia, to nie ten sam koń, w zimie był strasznie ciemny :) Już się nie mogę doczekać jak dodam zdjęcie z nowej stajni, tym bardziej, że ma bardzo dobre opinie. :)

Piekiełko w dalszym ciągu się rozrasta, a dni mijają tak wolno. Otóż po 3 dniach kłótni, a właściwie darcia się właściciela wyegzekwowaliśmy z narzeczonym 3 padoki. Na marne! Facet dalej uparcie używa dwóch. Wczoraj źle się czułam, nie pojechałam do konia wcześniej. Około 21 dostałam tel od siostry - koń stoi nerwowy w boksie. Już wiedziałam, że nie był na dworze. Wsiedliśmy w samochód, jeden padok był wolny więc wypuściliśmy Kolumba. W boksie wyrosła dorodna hodowla grzybów (zrobiłam nawet fotkę). Na ścianach roje much, przy wejściu do boksu robi się czarno na ścianach. Boks nie sprzątany od 2,5 tygodnia, tylko dościelane, ale straszny gnojownik już jest. Ja sama posprzątać nie mogę, no bo mam się nie rządzić, zresztą nawet nie ma gdzie tego wyrzucić, chociaż z miłą chęcią wyrzuciłabym to pod dom właściciela. Przyszedł właściciel, na pytanie czy Koli był dziś na dworze, z uśmieszkiem odpowiedział nie. Była godzina 22:00. Boję się nawet powiedzieć mu, że się wyprowadzamy. Najchętniej spakowałabym konia i stamtąd uciekła już teraz. :< (2015/07/10 10:45)

Ulungu


To zrób to, to twój koń. Jakąkolwiek masz umowę, na podstawie tego co opisujesz możesz ją wypowiedzieć z dnia na dzień. A najlepiej weź opinię weta na temat pozostawania konia w tych warunkach i wynikających z tego zagrożeń, podczep pod wypowiedzenie i mu podaruj.
Zgłoś go gdzieś, dupka. Jak można konie na gnoju i grzybach trzymać?! Sama wznoszę ręce do nieba że sezon pastwiskowy a tyle słomy schodzi ale latem taki gnój jest groźniejszy, niż zimą. Jak facet nie ma do tego serca, nie ma czasu i cierpliwości, niech przerobi teren pod farmę i uprawia pomidory. Chociaż i one długo nie pożyją jeśli cała praca przy nich zamknie się w kłóceniu z klientem. Szkoda zwierząt. Takich jak on to tylko wepchnąć do szafy, wyciąć dziurę do patrzenia i niech postoją cały dzień na własnych odchodach. (2015/07/19 16:57)