Wyścigi - zasady

/ 1 odpowiedzi
Byłam w niedzielę na Derbach na służewcu. Jeden z dżokei został ukarany za nadużywanie bata. Czy wiecie czego jeszcze nie można robić podczas wyścigu, albo za co koń może zostać wyeliminowany?
Honeonna


Wszystkie szczegółowe przepisy są na stronie http://www.pkwk.pl/regulamin.php Niektóre z przypadków:
-koń za nic nie daje się wprowadzić do maszyny startowej- nie bierze udziału w gonitwie, bo zostaje zwolniony z dyspozycji sędziego startera, pod którego kontrolą są konie od wejścia na tor aż do prawidłowego startu.-maszyna startowa się psuje, są nierówne szanse czy z jakiegokolwiek innego powodu start jest nieprawidłowy- sędzia starter daje znak kontrstarterowi, który stoi 80 m dalej, żeby podniósł chorągiewkę, zawrócił konie i kazał wystartować jeszcze raz (sygnału sędziego startera dżokeje pewnie by po prostu nie zauważyli, nie będą się obracać do tyłu). Jeśli konie nie wrócą, są zwolnione z dyspozycji startera, czyli właściwie wcale nie uczestniczyły w wyścigu.-koń startuje z maszyny, ale potem zatrzymuje się albo wybiega z toru przed minięciem kontrstartera- pozostał na starcie, czyli w sumie też tak naprawdę nie uczestniczył.-od momentu wystartowania do minięcia kontrstartera trzeba prowadzić konie tym samym torem (między innymi po to, żeby sobie nawzajem nie przeszkadzać)-koń w gonitwie płaskiej przechodzi do chodu innego niż galop- dyskwalifikacja-źle okuty-dyskwalifikacja-trenowany przez trenera bez licencji- dyskwalifikacja-doping-dyskwalifikacja-umyślne zwalnianie konia, odpuszczanie gonitwy- bardzo ciężkie przewinienie, w innych krajach traktowane wręcz w kategoriach prawdziwego przestępstwa. Dżokej powinien dostać zakaz jazdy przez jakiś czas, ewentualnie sporą grzywnę (ostatnio zamienili zawieszenie na  12 000 do zapłaty... Tylko tyle jest warte ustawienie wyścigu?). Trzeba też wyjaśnić, czyj to był pomysł, kto kazał mu tak jechać i dlaczego się na to zgodził, czy obiecali mu za to jakieś korzyści itp., żeby dotrzeć nie tylko do wykonawcy pomysłu, ale też do "góry" całego przedsięwzięcia. -zakładanie się przez trenerów, jeźdźców, weterynarzy- grzywna, zawieszenie licencji lub jej odebranie (mogliby ustawić wyścig, żeby wygrać pieniądze).-koń przed gonitwą przeszkodową dwa razy odmawia skoku przez przeszkodę próbną- nie startuje (gdyby odmówił raz, to jeszcze można zrozumieć, ale jeśli nie chce skoczyć dwa razy, to jest zwyczajnie nieprzygotowany, mógłby być zagrożeniem dla siebie i innych koni).-waga jeźdźca przed i po wyścigu za bardzo się różni-dyskwalifikacja
Bardziej oczywiste: jeśli jeździec spada, koń nie ukończył gonitwy. Oprócz tego nie można:- przeszkadzać i zajeżdżać drogi innemu koniowi (wtedy w wynikach koń przeszkadzający jest przesuwany na miejsce za koniem "poszkodowanym")-uderzać konia wodzami czy rękami- nadużywać bata na koniu, który już po prostu nie ma siły przyspieszyć i nie reaguje (bezsensowna brutalność) albo na koniu, który z przewagą galopuje po wygraną (po co bat, i tak przecież wygrywa)- uderzać konia tak, że mogłoby to spowodować jakieś urazy- płoszyć innych koni. 
Czasami komisja sama zarządza karę, czasami ktoś z poszkodowanych opisuje przypadek i wtedy komisja go rozpatruje. Za składanie protestów bezpodstawnych już na pierwszy rzut oka też są kary. ;) (2013/07/12 15:56)

Gorąca piątka