Zakwasy po treningu

/ 3 odpowiedzi
Jeżdżę już dwa i pół roku. Od pół roku regularnie, raz w tygodniu mam trening. I za każdym razem mam zakwasy zazwyczaj wewnętrznych część ud. Najśmieszniejsze jest to, że takie same zakwasy miałam po miesięcznej przerwie jak wsiadłam, jak i takie same były po tygodniu nie jeżdżenia. No i  właśnie chciałabym coś z tym zrobić, bo już mam dosyć chodzenia jak kaczka, bo mnie nogi bolą xd Gdzieś czytałam, że to przez złe roziągnięcie/ rozgrzanie mięśni? Znacie na to jakiś sposób-cud? Pozdrawiam! ;)
emolkaa


Powodem wyżej wspomnianych zakwasów mogą być źle lub za mało rozgrzane mięśnie. Spróbuj przed jazdą się porozciągać czy pobiegać... może pomoże :) No i pamiętaj o przynajmniej 10 min stępa na początku jazdy - wtedy też twoje mięśnie będą miały czas się rozgrzać. (2013/12/12 13:08)

LoveBarwa


Znajomy problem. Mój jednak zniknął w wakacje, kiedy dzięki pracy przy koniach jeździłam codziennie. Mięśnie się wyrabiają i nawet po ciężkim treningu zakwasów nie ma, albo są dużo lżejsze niż być mogły. Po wakacjach jednak zaczęły się jazdy co tydzień i nie ma opcji bym jeździła częściej. Domyślam się że też jesteś w takiej sytuacji. I na takie zakwasy też jest rada. Ta cała rozgrzewka to niby takie nic, ale pomaga bardzo. Przed jazdą warto się porozciągać, powyginać, pokręcić bioderkami. Szczególnie porozciągać mięśnie wewnętrznej strony ud. Już siedząc na koniu też można porobić rozmaite ćwiczenia, które pomogą się rozluźnić i rozgrzać nieco mięśnie. Zakwasy nawet jeśli wystąpią, będą dużo mniej dokuczliwe a i ryzyko kontuzji w czasie jazdy znacząco maleje przez wyżej wspomniane zabiegi. A już tak na dłuższą metę, warto wziąć się za ćwiczenia nie tylko pół godziny przed jazdą, ale tak na co dzień, by ciało nabrało elastyczności. Wysportowani, wygimnastykowani ludzie mają lepszą kondycję i radzą sobie lepiej z jazdą konną, która choćby się nie wydawało, wymaga niezłej kondychy :)

Pozdrawiam (2013/12/15 11:35)

Zenek


Masz podobny problem, z jakim ja kiedyś się potkałam. U mnie jest to spowodowane tym, że za szybko rosnę (mam już prawie 180) i rozwiązałam go regularniejszą jazdą ( co najmniej dwa razy w tygodniu), wtedy organizm przyzwyczaja się do tej formy aktywności. No i nie można zapominać o rozgrzewce, jest o tym dużo materiałów i internecie, można też poprosić instruktora o dodanie jej do treningów. (2014/01/03 14:18)

Gorąca piątka