Zebranie konia

/ 18 odpowiedzi
Hm .. chodzi mi o to co sadzicie o tej roznicy.?zdjecia sa z tej samej jazdy .;Ddopiero ze tak powiem zaczynamy przygode ze zbieraniem.;Djakies rady czy tez uwagi.;D?
ps.: nie patrzcie na postawe jezdzca..;p

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

załóż konto zaloguj się

Indi


Po raz kolejny mylone pojęcia...
Zaczynasz przygodę z ganaszowaniem konia i ustawianiem go na pomoce.

Zebranie to całkiem inna bajka, moja droga. Radzę zapoznać się z definicją. (2012/08/30 07:25)

jestemzlasu


Różnica jest taka, że koń opuścił łeb. Nie wiem nawet czy można tu mówić o postawieniu na pomoce, bo to niestety łączy się z postawą jeźdźca, a jedyna pomoc jaka prawdopodobnie działa na 2 zdjęciu to wodza (bo zamiast łydki jest pięta, a dosiadu brak).
I niestety nie da się pominąć postawy jeźdźca, bo jasno ona wskazuje na "jazdę na przodzie" - skupienie się na tym, co koń robi z głową, cały ciężar ciała przeniesiony na przód, wzrok skierowany w dół.
Z zebraniem nie ma to wspólnego nic a nic - skup się bardziej na pracy zadu i swoim dosiadzie, przyniesie to korzyść tobie i koniowi. (2012/08/30 09:20)

Freestyler


Patrzę na zdjęcie i widzę konia zganaszowanego. Akceptuje on kontakt i tyle. Jest jechany 'od przodu', co widać po dosiadzie - żeby konia zebrać, uzyskać podstawienie zadu itd., musisz zadziałać dosiadem, łydką. To one są tutaj najważniejsze, nie ręka, nie głowa. Nie zaprzątaj sobie myśli tym, żeby koń za wszelką cenę opuścił łeb - najpierw postaw go na pomoce poprzez działanie dosiadu i łydek :) (2012/08/30 12:01)

onetouchxdd


moze i mylne... tak mi mówiono wiec myslalam ze to dobre pojecie .;D (2012/08/30 19:58)

onetouchxdd


zamiast lydki jest pieta poniewaz to kon ze tak powiem oporny w pewnym stopniu na dzialanie lydki .. wiec trzeba dodac tez i piete.. (2012/08/30 20:02)

onetouchxdd


a moglibyscie bardziej przyblizyc jak dzialac tym dosiadem .;D?
wypytuje tak poniewaz.. nie jezdze z trenerem . a wole sie dowiedziec niz myslec zle .;D (2012/08/30 20:03)

jestemzlasu


Więc zamiast pięty użyj łydki i bata, bo taka droga do niczego nie prowadzi.
Działanie dosiadem to tak naprawdę głównie działanie ciężarem, a żeby działać ciężarem powinnaś zacząć od usadzenia 4 liter w siodle, wyprostowania się (jesteś pochylona do przodu), i schowania kupra pod siebie (zbyt mocne wygięcie w odcinku lędźwiowym kręgosłupa). Ale bez pomocy kogoś z boku będzie to trudne do przeprowadzenia. (2012/08/30 21:34)

Indi


Tak w ogóle to nawiążę do jeszcze jeden rzeczy.

Ludzie zamieszczają tu zdjęcia z, jak dla mnie, idiotycznym komentarzem "nie patrzcie na postawę jeźdźca".

Jak mamy na nią nie patrzeć skoro to jest podstawa?

Tak samo tutaj - dosiad jest totalnie niestabilny i, jak zauważyła jestemzlasu, za bardzo na przodzie.

Jak można komentować konia pod siodłem nie zwracaja uwagi na jeźdźca?

Trochę logiki...:/

(2012/08/31 08:59)

amazonka91


Indi dobrze prawi. Przecież to, jak chodzi koń jest w ogromnej większości spowodowane postawą jeźdźca. Pisząc "nie patrzcie na jeźdźca" można wnioskować, że to koń ma zrobić wszystko i sam domyślić się, jak powinien być ustawiony. A to nie tędy droga...

onetouchxdd, myślę, że powinnaś wrócić do podstaw, a nie zabierać się za ustawianie konia.
Zacytuję tu pewien artykuł, bo wydaje mi się, że tak bardzo chcesz "iść naprzód" z uczeniem konia, że zapomniałaś o kilku istotnych rzeczach. Cały artykuł znajdziesz tutaj, zresztą jest wiele podobnych w internecie - poszukaj, poczytaj, przemyśl i zastosuj ;) -Jaka powinna być pozycja jeźdzca

Pierwsze, co nasuwa mi się patrząc na zdjęcia to postawa głowy - patrzysz pod konia, a nie przed siebie. Niby nieistotny szczegół, ale to determinuje postawę reszty tułowia. I przede wszystkim postawa nogi. Ok, koń nie reaguje na lekkie działanie łydką, rozumiem. Ale na zdjęciu wygląda to na podciągnięcie pięty, przez co nie działa łydka. Czyli koń jeszcze bardziej znieczula się na działanie łydki - błędne koło. Może wydłużenie strzemienia, działanie łydki i bacik pomogłoby? (2012/08/31 10:13)

onetouchxdd


wielkie dzieki za rady . ;D a co do kregoslupa to  troche ciezka sprawa. poniewaz mam problemy z odcinkiem ledzwiowym .. ale postaram sie cos zrobic .;D (2012/08/31 16:41)

onetouchxdd


no okej okej .. ale moim zdaniem . kazdy jezdzi jak uwarza.. sprawa osobista .. i tyle .;Dnie ma co sie czepiac.. sa lepsze i gorsze dni .;p (2012/08/31 16:42)

onetouchxdd


dziekuje . poczytam .;p

co do strzemion. kiedys jezdzilam na calkowicie krotkich strzemionach.. wiec stopniowo zaczynam wydluzac.;D 

a z bacikiem ... hm . prawie za kazdym razem jak sie ja smyrnie bacikiem to jest baranek.. a potem kon sie denerwuje i rwie do przodu... wiec nie wiem czy to dobry pomysl..


liczylam sie z takimi komentarzami.. dlatego tez wystawilam to tutaj ...;Dchcialam sie dowiedziec co jest nie tak . nie tylko od tych ktorzy czasem zerkna na to co robie .;D i dziekuje za artykul.;p (2012/08/31 16:48)

EmilyKochaKonie


Indi wszystko co mówisz się zgadza, ale mogłabyś trochę poluzować portki. Zachowujesz się jakbyś zjadła wszystkie rozumy i twoje stwierdzenie: Trochę logiki...:/. Dziewczyna prosi o opinie, a nie o podcinanie skrzydeł. A co do onetouchxdd- taka rada żebyś zawsze patrzyła w stronę, w którą zmierzasz, a nawet trochę w niebo :) (2012/09/02 20:01)

bukszpan


Koń nie jest zebrany ani do zebrania przygotowany.
Jeździec nie siedzi z zachowaniem środka ciężkości, a pięta o której autorka pisała, ze jest użyta bo koń jest oporny na działanie łydki (...)-należałoby raczej przed pracą nad "zebraniem" popracować nad ruchem w przód, by móc mieć jakiś punkt wyjścia i nie zaczynać czegoś na co koń nie jest przygotowany.
Należy najpierw zadać sobie pytanie czym jest Zebranie?
-najpierw ROZLUŹNIENIE (też składa się z kilku spraw)- również psychiczne
-koncentracja
-praca grzbietu
-podstawienie nóg pod kłodę
-koń idący "pod górę"
-pełna akceptacja kiełzna- koń sam "idzie do ręki". (2012/09/04 13:56)

bukszpan


Koń nie jest zebrany ani do zebrania przygotowany.
Jeździec nie siedzi z zachowaniem środka ciężkości, a pięta o której autorka pisała, ze jest użyta bo koń jest oporny na działanie łydki (...)-należałoby raczej przed pracą nad "zebraniem" popracować nad ruchem w przód, by móc mieć jakiś punkt wyjścia i nie zaczynać czegoś na co koń nie jest przygotowany.
Należy najpierw zadać sobie pytanie czym jest Zebranie?
-najpierw ROZLUŹNIENIE (też składa się z kilku spraw)- również psychiczne
-koncentracja
-praca grzbietu
-podstawienie nóg pod kłodę
-koń idący "pod górę"
-pełna akceptacja kiełzna- koń sam "idzie do ręki"
Na pierwszym zdjęciu aż koń jest zapadnięty w kłodzie.
W drugim nieco lepiej jest grzbiet wysklepiony, jednak by coś tam więcej osiągnąć, należałoby rzeczywiście konia wysłać do przodu, by móc mieć nad czym pracować. Takie akurat jest moje zdanie.
(2012/09/04 13:59)

bukszpan


Przyjrzałam się jeszcze raz i: pilnuj dłoni, niech będą nieco wyżej, bo masz niemal proste łokcie, co usztywnie całą rękę włącznie z nadgarstkiem, co może prowokować do "twardy pysk". Nie pochylaj się tak do przodu a również patrz przed siebie, pomiędzy uszy konia, a nie na to co on robi, bo jak się poprawisz sama, trochę łatwiej będzie koniowi się poruszać i pozwól "dać się nieść" z lekkością Twojego ciała ;-) (2012/09/04 14:08)

onetouchxdd


wielkie dzieki  za rady .;D postaram sie ogarnac.. jak beda efekty moze wam tu cos pokaze..;D (2012/09/10 23:11)

kopytkowo-com-pl


Ja jeszcze powiem coś odnośnie reakcji na łydkę. Przecież nie ma  co brać się za zbieranie jeśli koń nie reaguje prawidłowo na pomoce i moim zdaniem od tego powinnaś  zacząć.  Na początku skup się na tym żeby koń szedł aktywnie ustawiony na pomocach  bo jeśli tego nie opanujecie to z zebrania wyjdą  nici- owszem można konia ganaszować  na siłę,  ale z  zebraniem nie ma to nic wspólnego-  zebranie zaczyna się  od zadu. Nie wiem na jakim poziomie ujeżdżenia jest koń, na którym jeździsz, ale zawsze jest tak, że najpierw muszą być opanowane  podstawy żeby można było iść  gładko do przodu bo jak będziesz robić po łebkach to przyjdzie czas, że dalej nie przeskoczysz  bo  zabraknie właśnie tych podstaw i i tak będziesz musiała się do nich cofnąć. 
Także na mój gust powinnaś  zacząć od tego  żeby konia nauczyć  prawidłowej reakcji na łydkę i tu niestety bez bata będzie bardzo trudno (kopniaki czy wbijanie pięty w boki pogłębiają  tylko problem). Nie wiem czy koń jest popsuty czy w ogóle  nigdy tego nie umiał, ale w sumie metoda uczenia jest taka sama. Przykładasz łydkę  (nie piętę) i jeśli zareaguje to chwalisz- jeśli nie  to kolejna łydka jest z batem- nie przejmuj się jeśli koń na bata na początku będzie reagował przesadnie np ruszając galopem- ważne, że  zareagował na bodziec bo przecież  o to chodziło. Po paru krokach zatrzymaj konia i powtórka z rozrywki. Nie chwal jeśli bryka- skarć  słownie i jedź do przodu.  Zapewniam, że bardzo szybko nie będziesz musiała używać bata a koń będzie prawidłowo reagował na łydkę. Jeśli boisz się takich reakcji konia to poproś  kogoś  innego żeby parę  razy wsiadł bo bez tego branie się za zebranie to jakby przedszkolakowi kazać liczyć całki- ani to przyjemne ani z sensem a  branie się za układanie konia bez wiedzy i umiejętności może przynieść więcej szkody niż pożytku.  Możesz także "zaprzyjaźniać" konia z batem np  głaszcząc go nim z ziemi- wtedy jest szansa, że koń pod siodłem będzie reagował  mniej elektrycznie.
A przede wszystkim musisz pracować nad sobą bo chyba sama wiesz, że masz nad czym ;) i najlepiej byłoby jakbyś ćwiczyła najpierw na koniu,  który już dany element umie bo  uważam, że nie jest dobrze  jeśli jeździec, który czegoś  nie umie uczy zielonego konia bo czasami niuanse są  bardzo istotne. (2012/09/21 10:21)

Gorąca piątka